W miarę jak wzrosła moc Księżyca, nasiliły się również skutki klątwy Woodiego. Wkrótce odkrył, że zmienia się nie tylko w bobrołaka, ale także w łosiołaka i gęsiołaka. Jego transformacje stawały się coraz mniej przewidywalne, więc postanowił znaleźć sposób, żeby nad nimi zapanować. Korzystając z wiedzy, którą posiadł w czasie pobytu w Ciągłości, oraz wskazówek od pani Wiklińskiej, udało mu się dojść do tego, że może kontrolować zmiany postaci. Wyrzeźbił figurki zwierząt, w które się przemienia, i zjada je, kiedy chce przybrać ich formę. Teraz czuje się w swojej skórze bardziej komfortowo niż kiedykolwiek.