Słowa Konstantej
Wazon stołowy
Nawet ładny, ale trochę pusty.
Lampa to nie jest, ale działa.
Świeże jak pączki róży!
Długo już nie pociągnie.
Chyba czas na ich emeryturę.
Wolfgang będzie ostrożny, żeby nie zbić.
Wolfgang nie lubi ciemności.
Ładny kwiatek.
Nie odchodź, małe światełko.
Małe kwiatki są słabsze niż normalnie.
Brakuje tu odrobiny natury.
Najwyższy czas, żeby dodać tu trochę światła, co nie?
Odrobina przyrody potrafi znacznie poprawić klimat.
Potrzebujemy żarówek, co nie?
To już jest koniec, nie ma już nic.
Potrzebuje przyjaciela do kubka
Świetlny przyjaciel wygląda dobrze!
Mały dom dla małego przyjaciela.
Jesteś chory, świetlny przyjacielu?
Jesteś chory, przyjacielu?
Bez kwiatów w wazonie w pięść się zaciskają dłonie.
Światło tak jasne, że aż widzę w ciemności!
Kwiaty wypełniły ten wazon przemiły.
Postaram się zbyt nie smucić, gdy to światło blask porzuci.
Mały kwiatek na tym blacie... Nie wyglądasz zdrowo, bracie.
Moim zdaniem lepiej by w tym wyglądały ryby niż kwiaty.
Przyjazne światełko.
Glurg. W środku brzydki kwiat.
Przydałoby się nowe źródło światła.
Ryba by tak nie zwiędła, florp.
PO CO NAM TO?
MAKSYMALNA ILOŚĆ ŚWIATŁA.
DOBRZE. TERAZ MOGĘ PATRZEĆ. JAK POWOLI UMIERAJĄ
UWAGA: NISKI POZIOM ENERGII.
NAWET NAJPROSTSZE ORGANIZMY UMIERAJĄ.