Słowa Konstantej
Trawa
Dziwnie pachnie.
Nie pozostanie z nami na długo...
Stoi nad przepaścią...
Zwykła kępka trawy.
Zabita na śmierć.
Nie zdołała oprzeć się upałowi.
Potrzebuje nawozu.
Zapłon!
Cierpi na chorobę, której nie potrafię zwalczyć.
Hmm... Widzę tu jakieś niepokojące plamki.
Kępka łodyg roślin wiechlinowatych.
Myślę, że odrośnie.
Nie przetrwa w takim gorącym klimacie.
Potrzebuje nawozu.
Ogień! Hurra!
Spalić chorych!
Ble! Ale śmierdzisz.
Łatwopalna kępka trawy.
Małe ściernisko. Raczej bezużyteczne.
Przyjemnie sucha i gotowa, aby spłonąć.
Potrzebuje wsparcia.
Pożar trawy!
Powinnaś wybrać się do lekarza.
Nie najlepiej wygląda.
To ci dopiero wysoka trawa.
Ma przerwę.
Nie zdzierżyła upału.
Potrzebuje nawozu.
Niedobrze!
Słabeusz. Mizerota!
Wygląda nie najlepiej.
Trawa.
Trawa pokonana!
Trawa pokonana przez słońce!
Potrzebuje nawozu.
Mam nadzieję, że nie rozniesie się na drzewa.
Koleżka złapał jakiegoś bakcyla.
Wygląda trochę słabowicie.
Wydaje się dobra na podpałkę.
Trochę się potargała.
Może lepiej by rosła, gdyby było chłodniej.
Potrzebuje kupy
Aaaaaa!
Choroba! Chora przyjaciółka!
Życzę zdrowia
Ładnie pachnie
Ładnie przycięta!
Za gorąco!
Ziemia solą zasypana. Nic już tu nie wróci.
Ups i ojej.