Słowa Konstantej
Świniak
W machinie jego planów zagnieździły się chochliki.
Przyjazny ziomek!
Hej, głupolu!
Nie szukam kłopotów.
Nie rozumiem, co się tu dzieje!
Nie! Świniak nie żyje!
Mój przyjaciel!
Część, świnko. Jak się masz?
Ciekawe, ile bierze na klatę.
Zła świnka!
To już nie prosiak.
Stanowimy zespół! Ha!
Chodzący boczek!
Ten raczej nie da sobie w kaszę dmuchać.
Zdarza się nawet najlepszym.
Och...
Zakręcogonek przyjaciel
Cześć, zakręcogonku!
Zakręcogonek twardziel
Zakręcogonek hauek
O raju, nie.
Hyuyu! Bawimy się teraz w podążanie za przywódcą?
Chcesz zobaczyć śmieszną sztuczkę?
Nie uderzyłbyś chyba chochlika?
Ojej, co za bestia!
Dobrze ci tak, flurp.
Trzymaj się z daleka!
Glurp! Świniak...
Jest najstraszniejszy ze wszystkich.
Glaaarg!
JEDEN MIĘSAK ZAŁATWIONY. POZOSTAŁO JESZCZE TYLKO OSIEM MILIARDÓW.
RÓB, CO KAŻĘ.
PRZEJAWIAJĄ ŚLADY INTELIGENCJI.
WYKRYTO POSTAWĘ OBRONNĄ.
BŁĄD: ANOMALIA!