Słowa Konstantej
Mrówkolew
Pozwól, iż złożę ci hołd.
Ofiara ku twej czci, o wielki mrówkolwie.
Powinno zaspokoić głód. Na razie…
Czegoś ode mnie chce.
Chyba się wściekł.
Myślę, że się dogadamy.
Mam coś dla ciebie!
To dla ciebie!
Łał... cudny jesteś!
Siemanko!
Ta twarz niewiele zdradza...
Już się zaczynamy kumplować.
Masz, weź to i daj mi odejść!
Weź to i już mnie nie ma.
Czas ruszać naprzód.
Co za utrapienie, mam nadzieję, że pamiętałam o prezencie.
Nie ma co się tak denerwować!
Teraz masz dobry humor?
Pour vous.
Mam nadzieję, że ci się spodoba.
Dla ciebie, mon ami.
Chyba jest przyjazny.
Oj, nie gniewaj się.
Życie jak w Madrycie.
Ofiara. Abyś nas nie pożarł.
Składamy ci hołd, wielki lwie!
Och, wielki lwie! Składam ci dzisiaj hołd!
Oto potężny lew!
Jego gniew został rozbudzony!
Lew jest nam życzliwy.
Niechże ten dar zaspokoi pragnienie bestii.
Czy znajdujesz w tym radość, stworze?
Cóż za wysiłek.
Czyżbyś nie miał żadnego poczucia godności?
Sprowadzi zniszczenie na mój świat.
Udało mi się go tymczasowo udobruchać.
Dla ciebie!
Może teraz będzie weselszy.
Mam nadzieję, że spodobał ci się nasz prezent!
Puchaty jesteś. Lubimy to.
Chyba się zdenerwował.
Jak to miło mieć robakowych przyjaciół.
Podarunek…
Składamy ci dziś hołd…
Jego żądza krwi została chwilowo zaspokojona.
Znasz może jakieś zagadki?
Gotuje się w nim potworny gniew.
Podarunki sprawiły mu przyjemność.
Jak dla ciebie, Panthera auropunctata.
Stwór powinien być teraz nieco bardziej potulny.