Słowa Konstantej
Fontanna wiedzy
Mam ogromną chęć, żeby koło tego postać i pogadać o niczym.
Gdyby tylko można było znów to jakoś uruchomić...
Ta szklana część wygląda znajomo.
Ciekawe, do czego to służyło.
Dziw nad dziwy!
Trzeba to chyba porządnie nakręcić.
Ciekawe, jaki los zgotuje nam ta machina.
Chyba dawno nikt tego nie używał.
Pokaż mi swe sekrety, dziwaczna machino!
Nikt tu już dawno nie zaglądał.
Ech, chyba mylnie zinterpretowałem pierwotny projekt.
Zawsze mnie zastanawiało, skąd pochodzą te części.
Możemy nacisnąć wszystkie przyciski?
Chyba się zepsuło.
Nawet cała wiedza świata nie wróci mi Abigail.
Bez życia. Jak wszystko w tym miejscu.
Jakimś cudem starożytnym udało się opracować metodę przechowywania wiedzy w płynnej postaci.
Chyba nie ma źródła energii.
Ech, czuję, że czeka mnie zagadka do rozwiązania...
To coś wygląda na zepsute.
Cóż za wspaniały przykład myśli inżynieryjnej!
Chyba potrzebuje zasilania.
Zaraz z całych sił przywalę w te przyciski!
Głupia maszyna nic nie robi.
Kto by pomyślał! Wystarczyło trochę soku.
A to ci śmiesznie wyglądający gadżet. Szkoda tylko, że nie działa.
Nie do podlewania?
Śpi
Masz dla mnie jakieś sekrety?
Jaka szkoda, z tych maszyn nie da się wyssać ani grama duszy.
Człowiek ze śmieszną fryzurą mówi, że w środku jest „modrość”.
Dziwny posąg.
ONI... WRZUCILI DANE... DO WODY... JAK ŚMIELI.
WYMAGANE ŹRÓDŁO ZASILANIA