Słowa Konstantej
Wredny antrakt
Obawiam się, że nie mam duszy poety.
W tej historii przydałoby się jeszcze kilka potworów.
Obelgi są dużo bardziej jadowite, kiedy się rymują.
Shakespeare? To przecież nic wikińskiego...
„Precz mi stąd, ty pomywaczko! Ty żebraczko! Ty tłuku! Albo połechcę cię katastrofą!”
Dobrze wymierzona zniewaga potrafi odwrócić bieg bitwy.
Ja to zawsze bardziej improwizuję.
Nie powinniśmy tego powtarzać. To niegrzeczne.
Lubię tylko tragedie.
O rany, to bardzo barwne sformułowania.
Hehe. Jasne, chętnie skorzystam.
To coś bardziej w stylu Charliego...
Wolfgang zostanie przy podnoszeniu ciężarów i ciosach pięścią.
Nie mogę siedzieć i oglądać sztuki, gdy mam drewno do porąbania!
Śmieszne słowa
O cholera, czy to będzie opera?
Glurg... Te słowa są naprawdę trudne...
FIKCYJNI LUDZIE OBCHODZĄ MNIE JESZCZE MNIEJ NIŻ PRAWDZIWI.