Słowa Konstantej
Encyklopedia wszystkiego
Książki to najlepsi przyjaciele Wilklińskiej.
Prawie tak użyteczna, jak mój podręcznik Sosnowego Pioniera.
Muszę przyznać, że praktycznie jest mieć wszystko w jednej książce.
Madame Wiklińska mogłaby z tym przyrządzić wszystko.
Tom pełen wspaniałej mądrości.
Phi. Nie może nawet równać się z tajemną wiedzą, którą ja posiadłem.
To dziwne, ale stresuje nas, gdy widzimy, że ktoś podnosi do góry ciężką księgę...
Wygląda strasznie... nudno...
Zawarcie wszystkich ważnych treści w jednym tomie musiało być trudne.
Jak to wszystko się w niej zmieściło?
Jedynie brudząc sobie ręce, można się czegoś nauczyć.
Hmm, ciężka książka, może dobra do podnoszenia.
Ech, w najgorszym razie zrobi się z tego blokadę do drzwi.
Wszystkiego? Oooch...
Tyle wiedzy i to niezakazanej!
Trudno przeczytać, ale jak to trzymam, to czuję się mądrze, florp!
Glurp... w tej mieści się bardzo dużo słów...
MIĘSNE STWORZENIA MUSZĄ ZAPISYWAĆ WSZYSTKIE SWOJE DANE NA PAPIERZE. ŻAŁOSNE.