Słowa Konstantej
Regał na książki
Biblioteka chyba jest zamknięta.
Po co się uczyć, skoro mogę eksperymentować?
Biedna pani Wiklińska...
Czytanie książki na głos przypomina słuchanie radia.
Co za utrapienie. Spaliło się akurat wtedy, kiedy naszła mnie ochota na czytanie.
Jakbym miała czas siedzieć i czytać!
Quelle horreur!
Madame Wiklińska wygląda na taką zadowoloną, gdy układa książki.
Barbarzyństwo! Oby starszy tego nie widział!
Skarbnica wiedzy.
Historia lubi się powtarzać.
Odbudowuje swoją bibliotekę, czyż nie?
O nie! Tak ciężko pracowaliśmy nad tą serwetą!
Pomogliśmy zrobić serwetę!
Wszystko spłonęło.
Ależ mi brakuje moich tomików poezji.
Nie ma wielu bardziej zasmucających rzeczy niż widok zniszczonych książek.
Spragnione wiedzy umysły powinny zawsze mieć dostęp do biblioteki.
Nie ma co płakać nad spalonym mlekiem, co nie?
Hej, eee... tak właściwie to, w jakiej bibliotece pracuje pani Wiklińska?
Kurczę. Babunia się wkurzy.
Muszę przyznać, że to całkiem solidna konstrukcja.
Wolfgang pomoże mądrej pani zrobić nowe!
Mądra pani się ucieszy, Wolfgang ochroni!
Ale przykry widok, co?
Ładna drewniana konstrukcja.
O. Smutne
Dom książek
Jaka szkoda, spłonął w płomieniach.
Jej kolekcja do oglądania to mnóstwo do badania.
T-to nie ja, przysięgam! Nie smuć się, pani Wiklinowa...
Glurg. Po co umieszczać książki tak wysoko?!
MÓWIŁEM, ŻE TO GŁUPI SPOSÓB PRZECHOWYWANIA DANYCH.
ARCHAICZNE REPOZYTORIUM DANYCH