Słowa Konstantej
Figura skoczka
Koń jaki jest, każdy widzi.
Te figury same się poruszają!
Czego się boisz, Woba? To tylko posąg.
Miałaś rację, Woba.
Wygląda jak przerośnięta figura szachowa.
Co się dzieje? To niemożliwe!
Wygląda na skoczka.
Mon dieu! Rusza się!
Posąg innego wojownika!
Bitwa jest bliska!
A gdzie akordeon?
A myślałem, że rycerstwo to przeżytek!
Tyloma kończynami uwiniemy się w pięć minut.
Czy on... żyje?!
Ach, żeby tak odjechać kiedyś w mrok...
Tutaj są.
Rycerz w służbie króla. Albo królowej.
Magia czai się w pobliżu.
Koń bez tyłka.
Wolę chyba nie wiedzieć, co z tego wyjdzie!
Czemu taki poważny?
To się nie powinno ruszać.
Dobry konik.
Wolfgang nie lubi ruszających się posągów!
Brakuje mi koni.
Przygotuj się, Lucy.
Kamienny, maszynowy rżak!
Co się dzieje?
Rozegrajmy partię, ty i ja!
Tak, tak, pobawmy się!
Wygląda jak żelaziak.
Rusza się!
ZNAKOMICIE WYKONANY PRZEDMIOT Z DAWNYCH CZASÓW.
WCZYTYWANIE FIGURY.