Słowa Konstantej
Koszmarny świniołak
Uwalnianie go nie było najlepszym pomysłem.
Prawie mi go żal.
Myślałem, że ucieszy się trochę bardziej, że go uwolniłem...
Nie możemy tak go zostawić, Woba! Musimy mu pomóc!
Wiedziałam, że trzeba było się do tego nie mieszać!
Nie powinnam się mieszać do takich spraw.
Wybieram strach!
Nie wiem, czy się bać, czy mu współczuć.
Nie zostawiasz mi wyboru, bestio! Do broni!
Bestię pożarła zła magia.
Słuchaj, może uda nam się jakoś dogadać?
Węszyłeś w miejscach, w których nie powinieneś, czyż nie?
Ej! Próbowaliśmy tylko pomóc!
Nie wygląda jak zwykła świnia. Ani nawet jak zwykły świniołak.
Życzliwość rodzi tylko więcej bólu...
Żal mi tej istoty.
Ta istota ma okropne maniery.
Rety, jak on się znalazł w takiej sytuacji?
Palancie! Ja tylko chciałam pomóc!
Chyba ktoś tu ma zły dzień.
Raaaju, wielkoludzie, chciałam tylko pomóc!
Ta świnia widziała lepsze czasy.
A-a może zamiast tego posiłujemy się przyjaźnie na rękę, co?
Zła świnka zrobiła się bardziej muskularna!
Nawet mi nie podziękujesz, co?
Cokolwiek złapał, oby nie było zaraźliwe.
Co taki zły?
Utknął. Biedny zakręcogonek
Wyczuwam, że to wróg.
Przyjaciel czy wróg?
Grrr! To tylko śmierdząca świnia!
Nieeeeeee!
CHYBA ZA BARDZO WZIĄŁ DO SIEBIE WSKAZYWANIE PALCEM I SZYDERSTWO.
WOREK MIĘSA UTKNĄŁ. WYTYKAJMY GO PALCAMI I SIĘ ŚMIEJMY.