Słowa Konstantej
Kwiatek
Ładny, ale śmierdzi jak pospolite ruszenie.
Pasuje do mego lica różowego.
Są na nim jakieś robale?
Zabawne, takich róży zazwyczaj nie spotyka się w dziczy.
Mam znacznie ważniejsze rzeczy do roboty niż zbieranie kwiatów.
Nie mam czasu, żeby się zatrzymać i powąchać róże.
Uwielbiam przybrania z jadalnych kwiatów.
A może słodycze aromatyzowane wodą różaną?
Podarunek Frei.
Gdybym to ja choć w połowie tak słodko pachniała...
Czuję niewytłumaczalną potrzebę zadeptania go na śmierć.
To nie w porządku.
Musimy przyznać, że kwiatki są bardzo ładne.
Śliczne, czerwone płatki! Uwielbiamy je!
Są jasne i wesołe. Ohyda.
Kłująca i krwiście czerwona...
Jakiś polny kwiat. Nie znam tego gatunku.
Och, róża Macdub... Co ona tutaj robi?
Nie mam czasu na jakieś kwiatki.
A ten konkretny kwiatek chciałabym spalić.
Dość uroczy.
Nie jestem do końca przekonana...
Bardzo ładny kwiatek.
Wolfgang próbował ją zgnieść, ale go ukłuła.
Nawet ładny.
Średnio satysfakcjonująca wycinka.
Przyjaciel!
Piękny! Piękny przyjaciel!
Wonne płatki do znajdowania i zbierania.
Czerwona. Tak jak ja.
Glurg, ale brzydka roślina.
Straszna, florp.
MOJA ZDOLNOŚĆ DOCENIANIA PIĘKNA JEST OGRANICZONA.
ODRAŻAJĄCY SYMBOL LUDZKIEJ MIŁOSCI