Słowa Konstantej
Dziwny szkielet
On żyje! Nie, chwile. Nie żyje.
Mój naukowy instynkt podpowiada mi, że coś tu jest nie tak.
Wciąż brakuje kilku elementów.
Chyba mamy rozwiązanie, Woba!
"Kość ramieniowa jest połączona z..." Tylko która to była kość...
Wciąż czegoś brakuje.
Udało się! Tylko po co to zrobiłam?
Co za utrapienie, to nie wygląda dobrze.
Czegoś brakuje.
Wygląda dobrze. To jaki jest ten sekretny składnik?
Przynajmniej można się pośmiać.
Wciąż brakuje kilku części.
Wygląda, jakby w każdej chwili mógł się obudzić!
Nie tak majestatyczny jak sobie wyobrażałam.
Wszystko, co pozostało po niegdyś straszliwej bestii.
Rozsądnym było wypuszczenie go na świat?
Będzie pośmiewiskiem w demoniej społeczności.
Początek jakiejś demonicznej bestii.
Wygląda super!
Chyba nie powinniśmy bawić się kośćmi...
Potrzeba więcej kości!
Jakież koszmary udało nam się dziś wskrzesić?
Śmierć ma poczucie humoru.
Musimy znaleźć więcej.
Ach! Okaz wręcz muzealny!
Niekompetencja paleontologiczna stworzyła twór z jednej strony zabawny, a z drugiej smutny.
Są jeszcze elementy czekające na złożenie.
Chyba może być.
Wygląda przezabawnie.
Potrzeba więcej tych starych kawałków.
Czego to jest szkielet?!
Niewłaściwie złożony.
Wymaga dalszej pracy.
Wygląda dobrze! Potężnie!
Eee... Może go jednak rozwalimy.
Chyba jeszcze nie jest skończony.
Poskładany do kupy.
Spróbujemy jeszcze raz, Lucy?
Chyba zostało jeszcze trochę do zrobienia.
Znacznie lepiej
Ups. Coś nie tak
Jeszcze nie koniec
Wygląda w porządku, a nawet lepiej!
Co za osobliwy wygląd, bez wątpienia!
Przydałoby się jeszcze kilka elementów.
Jeszcze raz, po co my to robimy...?
Tak to powinno wyglądać?
Potrzeba więcej strasznych kości.
PRAWDOPODOBNIE DO CZEGOŚ SIĘ NADAJE.
NIE WIEM, JAK TE CZĘŚCI DO SIEBIE PASUJĄ.