Słowa Konstantej
Maziak
Można się utopić w tym...czymś!
Maź ma rację!
Ktoś tu jest w lepkiej sytuacji.
Och, tutaj zostało.
To nie było przyjemne.
Woba, tylko tam nie utknij!
Przyda ci się jakaś pomoc?
Czy widzisz, co jest w środku, Woba?
Wydaje mi się, że wieczność minęła!
Nie mogę pozwolić, by to mnie spowolniło.
O rany...
Co tam jest w środku?
Złowieszcza żelka!
To nieapetyczne.
Ktoś pływa w żelatynie.
Coś pływa w żelatynie.
Chwała Odynowi, jestem wolna!
Przeklęty nektar Helheimu!
Przyjdź z odsieczą tej biednej duszyczce, by nie przepadła w przeklętej smole.
Cóż to za lewitujący herfang?
Aaach! O zgrozo!
Ble.
Tutaj jest zajęte.
Nie zamierzam tam sięgać.
Ale się kleimy!
Możemy się tym pobawić?
Utknąłeś?
W środku jest nagroda!
Nie wybrałabym powolnej śmierci.
Wygląda na klejący.
Pewnie przyda im się pomoc.
Nie wiem, czy to jest tego warte.
Nie życzę sobie tego doświadczenia po raz kolejny.
Maziaki zrobione są z bardzo lepkiej, galaretowatej substancji.
Ktoś jest uwięziony w środku i nie może wyjść.
Zdaje się, że w środku jest jakiś obiekt.
Dlaczego to istnieje?!
Fuj. Nie, dziękuję!
Może powinnam pomóc.
Cokolwiek tam jest, nie zależy mi na tym aż tak bardzo.
O tym więcej nie mówmy.
Takiego smaru to jeszcze nie widziałam.
Ktoś się znalazł w pechowej sytuacji.
Coś jest chyba w środku.
To nie miejsce dla Wolfganga.
Żeby tylko nie wlazło na Wolfganga.
Nie bój się, Wolfgang uratuje!
Coś jest w środku, ale Wolfgang nie lubi brudnych rąk.
Chyba trochę wpadło mi do ust!
To jakby jakaś dziwna smoła.