Słowa Konstantej
Maziakowa konserwa
Czy to pomaga zachować... świeżość?
Wygląda pusto.
Dryfuje w stronę tej paćki!
Jak myślisz, Woba, co powinniśmy tu wrzucić?
Zawieszone w czasie.
To przedłuży czas przydatności do użycia.
Wygląda bardzo nieapetycznie.
Cóż za... ciekawy sposób na przechowywanie jedzenia.
Twe kąski, je zachowam.
Niegdyś mordercza pułapka, dziś spiżarnia.
Najpierw niech skosztuje ktoś inny!
Nie ufam tej piekielnej galaretce.
Pycha!
Wygląda jak galaretka.
Niektórych rzeczy nie można zakonserwować.
I co, już nie jesteś taki groźny...
Zawartość jest zdatna do spożycia.
Ciemna, galaretowata substancja, zwana potocznie maziakiem, przyda się do konserwacji jedzenia.
Chyba... działa?
W tej mazi nic nie ma.
No i proszę, już nie jestem głodna.
Przynajmniej znaleźliśmy sposób na wykorzystanie tego świństwa.
Głodny Wolfgang nie wybrzydza.
Dobre miejsce na przekąski dla Wolfganga.
I kto by teraz coś takiego zjadł?
To ma sprawić, że nam się obiad nie zepsuje, tak?
Dziękuję, dobre lepkie!
Teraz dobre lepkie?
Zastygnięte i zamknięte!
Nic tu więcej nie znajdziemy, lepiej sobie stąd pójdziemy.
Łał. Pani Wiklinowa mieć rację! Zakonserwowało!
Co konserwujemy?
TYLKO WRAŻLIWE MIĘSAKI MUSZĄ PILNOWAĆ ŚWIEŻOŚCI JEDZENIA
NIE BĘDĘ MIEĆ Z TEGO POŻYTKU