Słowa Konstantej
„Rodzynki”
Hmm... Wolę chyba nie próbować.
„Rodzynki”
Wyglądają podejrzanie.
„Rodzynki”
Myślisz, że urodziłam się wczoraj?
„Rodzynki”
Te się chyba nie nadają do jedzenia.
„Rodzynki”
Czymże tak rozwścieczyłam bogów?
„Rodzynki”
Tajemnica, której nie mam ochoty odkrywać.
„Rodzynki”
Wcale nie gorsze od innych rzeczy, które tu jedliśmy!
„Rodzynki”
Kulki gorzkiego cierpienia.
„Rodzynki”
Może lepiej, żeby nikt tego nie jadł.
„Rodzynki”
Hej, Wolfgang, zjedz jedną i powiedz, co to jest!
„Rodzynki”
Nie jestem pewna, czy ktokolwiek powinien je jeść.
„Rodzynki”
Może to czekolada?
„Rodzynki”
To na pewno jedzenie?
„Rodzynki”
Słodkie rzeczy do brzuszka
„Rodzynki”
Genialny psikus!
„Rodzynki”
Mi smakują, florp.
„Rodzynki”
JEDZCIE, LUDZIE.
„Rodzynki”