Słowa Konstantej
Duża suszarka na mięso
Tego już nie naprawię, więc nie susz mi głowy.
Suszarka trochę się wysuszyła.
Czas na suszone mięsko!
W żargonie naukowym nazwalibyśmy to czymś „suchym”.
Przesolone.
Suszenie wymaga czasu.
Suszenie w deszczu trwa jeszcze dłużej.
Idź popadać gdzieś indziej.
Suszenie nie należy do nauk ścisłych.
Pozostaje tylko czekać i suszyć zęby.
Woba, nie wiem, czy możemy to naprawić...
Poszło z dymem!
Proszę pani, wszystko już wysuszone!
Proszę pani, wszystko już wysuszone!
Woba, zobacz, ile mamy tu soli!
Niedługo będzie gotowe.
O nie, w deszczu to się nigdy nie ususzy!
O nie, w deszczu to się nigdy nie ususzy!
Niedługo będzie gotowe.
Ojeeej! Woba, możemy równocześnie suszyć tak wiele rzeczy!
Obawiam się, że tego nie da się już naprawić.
Co za utrapienie!
Gotowe! Nareszcie!!!
Chyba dość już tego dojrzewania.
Sól? Łatwo poszło.
Zdążę się zestarzeć i posiwieć, zanim to będzie gotowe...
Pogoda nie chce współpracować.
To nie pomaga.
To jak obserwowanie schnącej farby.
Suszenie trwa długo. To pomaga.
Ach, c'est dommage.
Za suche! Za suche!
Ususzone!
Et voilà! Gotowe!
Sól! Drogocenna sól!
Jeszcze nie dość suche.
Chyba nawadniarka...
Teraz tylko podlewamy.
Jeszcze niegotowe.
Rozmiar przemysłowy!
Upadła.
Co za szkoda.
Wilgoć poniosła klęskę!
Suche jak wiór!
Sól! Dar od bogów, którym doprawię mięso!
Przygotowuje się dokładnie tak, jak lubię.
Ten deszcz nie pomaga.
Ten deszcz nie pomaga.
Pięknie się suszy.
Imponująca suszarka na mięso!