Słowa Konstantej
Dom rzemermślnika
Fuj, ale śmierdzi!
Całkiem uroczy.
To okropne!
To potwory z bagien mieszkają w domkach?
Los nie był tutaj łaskawy.
Trochę się wali, ale i tak jest lepiej!
Quel dommage, tyle się nad tym napracowała...
Och! Wygląda... bardzo ładnie!
Takiż to porządek rzeczy.
Dom godzien rybiej bestii.
Wypalony do gołej ziemi.
Trochę mniej razi moje oczy niż pozostałe.
Och, nie!
Ale śmieszny, mały domek.
W proch się obrócił.
Nie nosi jeszcze śladów upływu czasu.
O rany...
Dobrze, że w końcu zajęła się czymś pożytecznym.
Trochę mam wyrzuty sumienia... żartuję, w ogóle nie mam.
Wyglądają na równie łatwopalne co te poprzednie.
Tyle roboty poszło z dymem...
Chyba powinnam mu pokazać, jak się używa poziomicy.
Domek nie miał szans z ogniem.
Dom dla ludzi-ryb!
Co za szkoda...
Przypomina mi to pierwszy dom, który zbudowaliśmy. Pamiętasz, Lucy?
Och...
Domek bulbulków
Ktoś już się tu zabawił.
Nie ma domu lepszego dla płaza wodnego, hyuyu!
CZEMUUU?!
Zrobiłam to własnymi pazurkami!
HA, HA. TO BYŁO DO PRZEWIDZENIA
BRZYDKI