Słowa Konstantej
Ćma księżycowa
Według mojej rozległej wiedzy jest to... księżycowy motyl.
Mam cię.
Nigdy nie widziałem takiej ćmy!
I hyc, do kieszeni!
To niesprawiedliwe, że żyją tak krótko.
W kieszeniach mam dość duży bałagan. Nie daj się zgnieść!
Ojej, urocze!
Cześć, mój mały przyjacielu!
Lekki jak piórko na wietrze!
To teraz moja podopieczna.
Żałosna, acz pełna gracji.
Nie wywiniesz mi się!
Ale ładna ćma!
Nie bój się, nie zjemy cię.
Takie piękno szybko przemija.
Poddaj się. Nie wyrwiesz się z moich rąk.
Zielonkawy odcień jest rezultatem księżycowego osadu, który znajduje się w jej organizmie.
Chyba znajdę dla niej jakieś zastosowanie.
Hej, wracaj tu!
Mam cię.
Ale z ciebie słodziak!
Tak że tego... Lubisz majsterkować?
Duży, zielony trzepotek!
Trzepotek jest mięciutki.
Kręci mnie w nosie od magicznego pyłu.
Kocham naturę.
He, he! Świeci się!
Cześć, przyjacielu trzepotku!
Migocząca ćma o jasnych skrzydłach.
Patrz mi teraz na szpony, koleżanko.
Jest odrobinę ładniejsza od normalnych motyli.
Mięciutka...
BEZUŻYTECZNE STWORZENIE
ZOSTAŁAŚ ZNIEWOLONA