Słowa Konstantej
Grób
Pewnie mu się należało.
Na pewno jest tam mnóstwo przydatnych rzeczy!
Cóż, zaspokoiłem swoją ciekawość.
Ciekawe, czy znajdę tam szkielet...
I tak nie użyliby tych rzeczy.
W życiu mnie nie złapiesz w czymś takim.
Czymże się stałem?
Wciąż się zastanawiam, co tam może być.
Chciwość przezwyciężyła lęk przed bogami!
Czyżby pod ziemią zostały jakieś skarby?
Nic tu się więcej nie da zrobić.
Cóż się tam kryje?
To chyba nie było miłe.
Uwielbiam poszukiwanie skarbów.
Ziemia zwymiotowała swe tajemnice.
Pewnego dnia do ciebie dołączę.
Zdewastowany grobowiec.
Grobowiec.
Lepiej on niż ja.
Pewnie jest pełny martwych rzeczy.
Teraz to zwykła dziura.
Myślisz, że jest tam coś ciekawego?
Przepraszam, truposze.
Ale straszny! Pewnie pełny kości!
Nie gniewaj się!
Chyba powinienem zostawić go w spokoju.
Rozkopany
Stosik ziemi
Umarłym nic po tym, rozumiesz.
Nie wyczuwam wewnątrz żadnych dusz.
Ktoś tu zostawił mnóstwo kości, florp.
Hmm? Coś tu jest zakopane?
ROBALE I SZCZĄTKI.
STWORZENIA MIĘSNE SĄ TAKIE PRZESĄDNE.