Słowa Konstantej
Zielony dendrogrzyb
Pokryte kwasem.
Próbuje się rozmnożyć.
Magiczny grzyb?
Woba, dziwny zapach, nie?
Produkuje więcej grzybów.
Ten jest cherlawy.
Szybko nie zapomnę tego smrodu.
Znowu czas na zarodniki?
Jeśli nie będę uważać, to się o któregoś potknę.
To chyba zgniło.
Cóż za niesmaczna woń!
Nie mogę się doczekać zbiorów.
Ta woń przepełnia mnie wstrętem.
W blasku twym walczyć będę!
Grzyby mam gdzieś.
Wybitnie obrzydliwe.
Cokolwiek. Rób, co chcesz.
Ugh. Nie pachnie zbyt dobrze.
Dziwnie pachnie.
Jest teraz okrągły i mięciutki!
Większy od normalnego grzyba.
Dobrze znam zapach śmierci i rozkładu.
Roztacza wokół siebie poświatę.
Ciekawe, czy mieszkają w nich małe gnomy...
Kwas przyspieszy rozkład rosnących tu grzybów.
Światło wytwarzane jest przez reakcję chemiczną.
O rany! Olbrzymia Mycena silvaelucens.
Muszę sprawdzić, czy to wciąż da się podpalić.
Nie chcę mieć z nim nic wspólnego.
Okropieństwo. Jakieś takie całe grzybowe.
Co to za okropny zapach?
Nie przepadam za tym zapachem.
Rozumiem, że tutaj lepiej rosną?
Grzyb pachnie niezdrowo.
Nawet zapach jest potężny!
Grzybne drzewko.
Jedno i to samo. Zabierajmy się do wycinki.
Nie mogę go teraz ściąć...
Jest z drewna.
Przyjaciel pachnie kwaśno.
Przystojniak
Cześć!
To, co tu rośnie, śmierdzi nieznośnie.
Hyuyu! Ależ to straszne!
Gigantyczny grzyb! Czyżbym wypił napój pomniejszający?
Pachnieć… inaczej. Dalej smaczne?
Latające światełka!
Malutki, ale solidny.
TEN GRZYB ŚMIERDZI BARDZIEJ NIŻ ZWYKLE
ŹRÓDŁO ENERGII I ŚMIERCI