Słowa Konstantej
Świński łeb
Chrupiąca.
Wygląda jak ofiara dla bestii.
Zajeżdża spalonym boczkiem.
Woba, nie jedz tego!
Jakimś cudem jest jeszcze bardziej martwy.
Nie, to wcale mnie nie niepokoi.
Nie zostały nawet policzki...
Ooo, la, la! Ileż mógłbym z tobą zrobić!
Lubię dobrze wypieczone, ale to już przesada.
Co za barbarzyństwo!
Pieczona wieprzowina!
Eee... urocze.
Obrzydliwe.
Chcieliśmy się tylko zaprzyjaźnić.
Odszedł w płomieniach.
Zabić świniaka! Przelać jego krew!
Zwęglone resztki głowy na kiju.
Głowa na kiju.
Zawsze może być gorzej...
Ładnie się załatwił.
Co za marnotrawstwo materiałów.
Lepiej będzie, jak się jej pozbędę.
Dlaczego nie ma miny?
Dlaczego smutna mina?
Chciałbym złożyć skargę na kucharza.
Szkoda dobrej wieprzowinki.
Popiół
Zgniła w środku
Żegnaj, odrażający świński łbie.
Fuj.
Chrupiący świniak!
Ha! Ha!
LICENCJA MODUŁU CZEREPOWEGO WYGASŁA.
BĘDZIE MU GŁUPIO, JAK SIĘ ZORIENTUJE, ŻE STRACIŁ MODUŁ CZEREPOWY.