Słowa Konstantej
Wieczny zegarek
Założę się, że w środku aż roi się od ciekawych naukowych rzeczy.
Chyba potrzebuje czasu, żeby... ponownie skalibrować ten, no... czasowy teges.
Pani Wanda ma mnóstwo zegarów!
Ten zegar chodzi do tyłu?
Potrzebuję więcej czasu!
No dalej, dawaj...
Może bym ją poprosił, żeby mi zrobiła minutnik...
Chyba jeszcze nie jest gotowy.
Wiking określa czas na podstawie słońca.
Toż to czeka na właściwy moment.
Ostrożnie, proszę pani. Wiem, jak to się kończy.
Zdaje się, że będzie musiała poczekać. Chociaż raz.
Zmienilibyśmy cokolwiek, gdybyśmy mogli cofnąć czas?
Odpoczywa.
Obserwowanie mijających sekund jest kojące.
Wyczerpały mu się baterie.
Fascynujące połączenie chronometrii i magii.
Chyba potrzebuje nieco czasu, aby naładować się przed kolejnym użyciem.
Po co martwić się przeszłością lub przyszłością? W końcu i tak wszystko pójdzie z dymem.
W tej chwili nie robi niczego specjalnego.
Chętnie obejrzałabym sobie, jak wygląda w środku.
Teraz chyba nie działa.
To tylko mały zegarek.
Mały zegarek teraz śpi.
Ależ wymyślnie wyglądający zegarek.
W tej chwili chyba nic nie robi.
Tik-tak, tik-tak
Tik-tak, tik-tak
Śmiertelnicy mają takie szalone pomysły!
Te zegary chodzą często na wagary.
Tylko trochę go nadgryzłam! Ale pani Wanda się rozzłościła...
Pani Wanda powiedziała, że to „cza-so-od-zys-ki-wacz”... Glurg. Reszty nie pamiętam.
TAK, MÓJ SŁUGA MA BYĆ ŚWIEŻY I ZADOWOLONY... NA RAZIE.
ŁADOWANIE