Słowa Konstantej
Tatarak
Nieźle się pali!
Kępka tataraku.
Wszystko, co przydatne, zostało już zabrane.
Oho, ktoś tu nie zadbał o bezpieczeństwo pożarowe.
Normalna rzecz na bagnach.
Nic już nie zostało do zebrania.
Niedobrze...
Zdecydowanie jestem na moczarach.
Nie ma sensu czekać, aż odrośnie.
Zajęły się ogniem i ogień zajął się nimi.
Mała kępka tataraku.
Nie ma już czego zbierać.
Do zobaczenia w Asgardzie, tataraku!
Naprawdę porządny tatarak.
Ścięte u szczytu kariery.
Ups.
Pamiętasz miła, tę noc w tataraku?
Użyteczne rurki.
Szybko się palą!
Może się przydać!
Zostały tylko łodygi.
Wkrótce zamieni się w popiół.
To tylko kępka tataraku.
Wyrwany.
Zapłon!
Kępka soczystych Acorus calamus.
Chyba powinny odrosnąć.
Płoń! O tak!
Kępka tataraku. Łatwopalnego tataraku.
Marne resztki tataraku.
Eee...
Są puste w środku.
Ma przerwę.
Niedobrze!
Wodna trawa.
Wodna trawa jest pokonana!
Przez ogień robię się nerwowy.
Tatarak.
Odrosną.
Na ratunek!
Wodni przyjaciele
Rośnij dalej
Ups i ojej.
Ale mam szczęście! Jest i zajęcie!
Zebrane, wszystko zebrane.
Glurg! Bagno się pali!
Na bagnach jest tego mnóstwo!
Muszę znaleźć więcej, flurp.
ZA GORĄCE.
WYKRYTO PRZYDATNE MATERIAŁY.