Słowa Konstantej
Prestikapelutator
Ogień nie rozwiąże problemów z nazewnictwem...
Kto w ogóle wymyślił taką nazwę?
Tak też można było rozwiązać tę zagadkę.
Nie jestem pewien, jak to powinno działać.
Teraz będę musiała tracić czas na zrobienie kolejnego...
Skoro działa, to działa.
W proch się obrócił.
Nawet nie będę próbował tego wymówić...
Więcej mięsa już z tego nie będzie.
Absurdalna maszyneria zdolna tworzyć mięso.
To już koniec.
Całkiem elegancka maszyna.
Trochę pachnie obiadem.
Czyżbym słyszał jakiś pisk?
Szaleństwo sprowadza ogień.
Jeden krok dzieli mnie od szaleństwa.
Teraz już niczego nie zgromadzi.
Kapelusz zdaje się gromadzić energię z powietrza.
To z tym kociołkiem to może jednak nie najlepszy pomysł.
Mogłabym go użyć jako kociołka.
Następne laboratorium będzie jeszcze lepsze!
Po co w ogóle zainstalowaliśmy tę dźwignię?!
Kapelusz również do palenia.
Kapelusz nie tylko na głowę.
Dlatego nie używam czapek.
Lubię go nazywać Szalonym Kapelusznikiem.
Dlaczego, ogniu? Dlaczego?!
Robi magiczne rzeczy
Cóż, jest to jakiś sposób na wyeliminowanie magii.
To laboratorium zasilane jest potęgą głupich psikusów.
Dziwna maszyna z kapeluszem spłonęła.
Chyba ktoś tu sobie coś zmyślił, florp.
UTRACIŁEM DODATKOWE ŹRÓDŁO MOCY.
DZIĘKI TEJ DODATKOWEJ MOCY MAM... WIĘCEJ MOCY.