Słowa Konstantej
Starożytna skrzynia
Słyszę głosy. Chcą czegoś.
Ocenia mnie.
W środku MUSI być coś fajnego, po prostu spójrz na to!
Jak to otworzymy? Jakiś pomysł, Woba?
Pradawna łamigłówka! Wspaniale!
Musisz być bardziej otwarta.
Pora dokończyć dzieła.
Czyż nie jestem godzien?
Cóż to za bezecna skrzynia?
Poddam się osądowi bogów.
Relikt, o którym najlepiej będzie zapomnieć.
Zdaje się, iż jestem oceniany.
Zimno nam.
Ocenia nas.
Czuć woń śmierci.
Ocenia me jestestwo.
Niewielki wymiar, który ściśle związany został magią.
Działa tu magia.
To bardzo, bardzo stary kufer.
Chyba mnie ocenia.
Ciarki mnie przeszły na jej widok.
Bardzo intensywnie myśli.
To taka straszna skrzynia.
Myśli.
Sprawia, że włosy na brodzie stają mi dęba.
Mocno myśli.
Tu się wkłada rzeczy!
Rzeczy zniknęły
Uhuhu, pewnie jest zaklęta!
Otwieraj się, ale już!
Ciekawe, co jest w środku.
Hej!
REPOZYTORIUM KLĄTW
ŁATWO ZNIOSĘ JEJ OSĄD