Słowa Konstantej
Obelisk
Szalona sprawa!
Gdzie reszta?
Skąd on się wziął?
Przysiągłbym, że jeszcze chwilę temu coś tutaj było.
Co? Mogłabym przysiąc, że był niższy...
Hm, pamiętam, że był wyższy...
Nadwyręża mi umysł.
Mrok czai się wewnątrz.
Nie wiem, czy dałabym radę pokonać ten kamień w uczciwej walce.
Wojownika nie zaskoczysz, przebiegły kamieniu!
Teraz dostrzegam jego prawdziwą naturę.
Są dwa sposoby patrzenia na tą przeszkodę.
Leży nam na drodze.
Coś jest nie tak z tym kamieniem.
Wzywa mnie.
Nawet ten obelisk mnie opuścił.
Fascynujące. Będę musiała dobrze zbadać te znaki.
Chyba zapadł się pod ziemię.
Ciekawe, co to za znaki.
Gdzie on się podział?
Nawet nie potrafię sobie wyobrazić, w jaki sposób działa.
Co to takiego?
Piękny!
Chowa się pod ziemią.
Coś jest nie tak z tym kamieniem, co nie?
To ma sens.
Pomaga na głowę
Chowa się
Hmpf! Chodzę tam, gdzie mi się podoba!
Hyuyu! Ja też jestem szalony!
Ruchy, florp!
Może sobie coś ubzdurałam...
WYRZEŹBIONY Z DBAŁOŚCIĄ O DETALE.
WYDAJE SIĘ MNIEJSZY, NIŻ SUGERUJĄ WCZEŚNIEJSZE DANE.