Słowa Konstantej
Koło garncarskie
Gotowy do rzeźbienia.
Spalony na cacy.
Możemy dzięki niemu coś wyrzeźbić.
Arcydzieło!
To nie może być takie trudne! Albo może...
Przecież mamy już palenisko?
Czas na robótki ręczne.
Patrz, Woba! Coraz lepiej mi idzie!
Dłubanie w kamieniu to nie najlepsza zabawa.
Cóż, nie ma co się nad tym rozwodzić.
Mam ważniejsze rzeczy do roboty niż rzemiosło.
Nawet nie chcę myśleć o tym, ile trzeba było poświęcić temu czasu.
Wszystko gotowe do dłutowania.
Za długo się piekł.
Potrzebuję tylko jakiegoś kamienia.
Ktoś tu ma talent.
Niech muzy prowadzą twe dłonie!
Wszystko na marne.
Zmienny ołtarz kamiennych bogów.
Tego dnia muzy były w dobrym humorze.
Brakowało mi pracy stwórczej.
Koniec rzeźbienia, koniec tworzenia.
Kawałek marmuru powinien wystarczyć.
Ach, tak.. Nie najgorzej.
Och, jest tyle możliwości...
Oooch. Możemy zrobić drugi?
Zawsze chciałem nauczyć się garncarstwa!
Wow! Wygląda świetnie!
Abigail... Ty będziesz Śmiercią, a ja Rzeźbiarzem...
...Nie jestem zawiedziona... bo niczego nie oczekuję...
Wygląda nawet... fajne...
Wyryta w kamieniu.
Nigdy nie uważałam się za artystkę!
Co za szkoda. Był bardzo uroczym dodatkiem.
Metoda produkcji ceramiki. Ale my jakimś cudem wykorzystujemy ją do rzeźbienia.
Najwyraźniej mieliśmy wielką potrzebę uzewnętrznienia naszych emocji.
Wyrzeźbię kamienny tyłek.
Ha, ha!
Hmm... Może zrobiłabym coś, co się nie pali?
Chyba może być...
Gotowy do rzeźbienia.
Skonstruujmy nowe.
Niezłe jak na domową robotę.
Wygląda świetnie!
Czas na zrób to sam!
Spaliło się.
Stół dla kamieni!
Nie ma porównania z wyrzeźbioną przez życie szczęką Wolfganga!
Lepiej się czuję w obróbce drewna.
No o wracamy do drewna.