Słowa Konstantej
Nadpęknięte jajo duptaka
To ono się trzęsie, czy ja?
Chyba się wykluwa.
Czy jajka powinny się pocić?
Coś czuję, że to trochę potrwa...
Zaraz powinien się wykluć.
Mmm. Twardy dziób.
Woba, pomóż mi je ogrzać.
Wykluwa się! Naprawdę się wykluwa!
Oj, zaraz będzie z tego jajko na miękko, jeśli go nie schłodzimy.
Ile można czekać, żeby się wykluło?
Wykluje się lada dzień, jestem pewien!
Tęsknię za jajecznicą mamy…
Nie powinnam go zostawiać na mrozie.
To pęknięcie zrobiło się na zewnątrz czy od środka?
Ugotuje się, jeśli go nie schłodzę.
Nie możesz wykluwać się trochę szybciej?
Mój minutnik mówi, że jajo może się wykluć w każdej chwili!
Och... nieprzyjemnie chrupiące.
Och, biedne jajeczko. Ale jesteś zimne!
Coś się dzieje!
Mam nadzieję, że nie ugotujesz się na twardo.
Łatwo nie pójdzie.
Zaraz się wykluje!
Świeże! Eee... może nawet zbyt świeże.
To jajo nie przetrwałoby zimy na Północy.
Walcz o wolność, ptaszyno!
Zrodzony w płomieniach! No, chyba że się go wcześniej ugotuje.
Została ledwie chwila do narodzin nowego życia.
Wkrótce pojawi się na tym świecie.
Chyba się wykluwa.
Zaczyna się wychładzać.
Coś się tu rusza.
Dość ciepło?
Trochę to potrwa.
Już za chwileczkę...
Smakowało dokładnie tak, jak można było sobie wyobrazić.
Trzęsie się z zimna!
Chyba się wykluwa!
Ugotuje się, jeśli zaraz go nie ochłodzimy.
Wygląda jak jajko.
Czy to jajo właśnie się poruszyło?
A jak wykluje nam się w brzuchu?
Schłodzone przez ciemność.
Małe, kruche życie zmierzające ku światłu.
Nie zniesie tego gorąca.
Życie wcześniej rozpoczęte wcześniej się skończy.
Już wkrótce.
Oszczędziłam mu męczarni życia.
Zdechniesz z wyziębienia!
Wydaje się rozwijać prawidłowo.