Słowa Konstantej
Mały duptak
Niezbyt duży ptak.
Trzeba ci szybko coś przekąsić, co?
Robi sobie drzemkę.
Ma jakieś takie groźne spojrzenie.
Nikt nas nie rozumie, prawda?
Chcesz coś zjeść? Zobaczę, co mam.
Śpij dobrze!
Marudzi, bo jest głodny.
Gdzie zafarbowałeś piórka?
Co za utrapienie, pewnie chce ci się jeść.
To nie czas na sen!
Jeśli go zaraz nie nakarmię, to może zjeść nawet mnie.
Jesteś chyba całkiem duży...
Nastolatki... wiecznie głodne!
Dorastający ptak również potrzebuje wypoczynku.
Zamierzasz przejeść cały mój dobytek?
Nie jesteś gotów do walki, ptaszku.
Mam nadzieję, że lubisz warzywa. Mięso jest dla mnie.
Zbiera siły.
Chcesz ze mną walczyć, ptaku? To twój wybór.
Wyrośnięty już nie jest taki uroczy.
Potrafią nieźle zjeść.
Teraz znacznie łatwiej się nim zająć.
Głodna bestia to niebezpieczna bestia.
Tak szybko rośnie!
Wygląda na głodnego!
Musiał się dziś bardzo napracować.
Chyba jest wygłodzony!
Czy ty też odejdziesz?
Wszyscy staramy się zapełnić pustkę.
Spocznij teraz.
Wyszła na jaw twoja prawdziwa natura!
Młody przedstawiciel gromady ptaków.
Proszę o ciszę.
Miał już na dzisiaj za dużo wrażeń.
Niegrzeczny ptak!
On chyba rozumie.
Lubi zjeść.
Tylko byś jadł i spał.
Nie patrz tak na mnie! Zorganizuj sobie coś do jedzenia.
Wszyscy przechodzimy przez ten niezręczny okres.
Czy ty kiedykolwiek NIE jesteś głodny?!
Śpij dobrze, niezręczna kulko szczęścia.
Przestań już narzekać! Nakarmię cię, jak będę mogła!
Ha! Nie taki duży.
Jest głodny. I hałaśliwy.
Ptaszek śpi.
Głodny, głośny i wściekły!
Wyrośnie z niego niezły drań. Tak jak z jego rodziców.
Czy ty jesteś WIECZNIE głodny?