Słowa Konstantej
Terrarium
Drzewo chyba musi odrosnąć, zanim cokolwiek będziemy mogli mu dać.
Może powinienem poeksperymentować z różnymi rodzajami paliwa...
Teraz musi się schłodzić.
Mam co do tego paskudne przeczucie...
Jestem po drugiej stronie tęczy?!
Od patrzenia na to kręci mi się w głowie... albo... robię się bryłowaty?
Teraz nie będę musiał się już martwić natrętnymi spojrzeniami.
Co to może być? Może się z tym prześpię.
Temu drzewu nie można jeszcze nic dać!
To chyba nie było mądre...
Chyba nie może być zapalone cały czas.
O nie, cień chyba zatruł drzewo...
RANY! To NAPRAWDĘ nie jest normalne!
Rety! To nie jest normalne!
Oj, możemy to na chwilę włączyć?
Trochę straszna!
Jeszcze niegotowe? Co za utrapienie, nawet malutkie drzewa rosną latami!
Ciekawe, jak magia tego świata może na to wpłynąć.
Odpoczywa. Przynajmniej na razie.
Magia cienia chyba mu nie służy, co?
To już zaczyna być nudne, gdy ciągle mam rację.
Czy ktoś jeszcze czuje dreszcz międzywymiarowości wiszący w powietrzu?
Chyba nie działa. Może teraz będę mogła przy tym pomajsterkować...
Mam co do tego okropne przeczucie...
Chyba nic nie weźmie. Spróbuję później.
To mu się chyba nie podoba.
Na razie wszystko wydaje się w porządku.
To petit drzewo nie wygląda dobrze.
Cóż za cudowne i przerażające światło!
W środku rośnie brokuł? Non, to małe drzewo!
Teraz będę lepiej spał.
To chyba coś kombinuje...
Zaczekam na powrót tego małego drzewka, nim złożę mu kolejną ofiarę.
Może przyjmie inną ofiarę.
Bifröst został zamknięty, lecz na jak długo?
Pojawiło się coś plugawego...
Oto chwała Bifröstu!
Ze środka czuć ciepło Bifröstu!
Ten potwór nie będzie już terroryzował krainy!
Coś się zbliża...
Na razie nie ma tam niczego, co by przyjęło naszą ofiarę.
Nic. Ciekawe, jak zareaguje na paliwo...
Na pewno ten nieznośny chochlik to tu sprowadził.
Paliwo się tu rozgościło.
Co to za magia?!
Rany, dziwna magia – nawet dla mnie.
I niech tak zostanie.
Gromadzi moc.
Zaczekajmy, aż drzewko odrośnie!
Może damy mu coś innego?