Słowa Konstantej
Żabucha
Zwykła dziura w ziemi.
Aż się prosi, żeby go ściąć.
Coś tu wystaje.
Co jest, Woba? To tylko zwykła dziura w ziemi.
Woba, nie bądź taka płochliwa, to tylko żabucha.
Ej, a co tam się ukrywa?
A wcześniej czegoś tu nie było? Albo może będzie później.
To wygląda dziwnie znajomo.
No wyjdź. Nie wstydź się!
Coś tutaj powinno być?
Wyśmienicie! Powinienem go zebrać.
A co to tu wystaje?
Rozpadlina w ziemi.
Będziesz robić, co rozkaże me ostrze!
Coś wyłazi!
Dziura w ziemi.
Żałosne. Załatwię tego grzyba w mgnieniu oka.
Wygląda obrzydliwie.
Będzie pasować?
Muchomor! To muchomor!
Chyba trzeba mu pomóc się wydostać.
Pusto, jak w moim sercu.
Ale dziwny stwór... Trzeba go zabić.
Coś wypełniło pustkę. Tę w ziemi, rzecz jasna.
Gleba jest tu naruszona.
Nowy członek rodzaju Agaricus?
Potrzebuje katalizatora, który pomoże mu się wydostać na powierzchnię.
Zwykła dziura. I co z tego?
Zmutowany grzyb! Chcę go!
Co to takiego? Trochę śmierdzi.
Dużo gadania o nic.
Nie ogarniam!
Coś tam jest.
Mała dziura w ziemi.
Taki mały muchomorek niegroźny Wolfgangowi!
Miękkie coś pod ziemią.
Dziura.
To nic osobistego! Muszę się ciebie pozbyć.
To tak rodzą się nowe drzewa?
Nie ma
Cześć, przyjacielu!
Chowa się
Zwykła dziura.
Nic tylko rąbać na dwie części.
Czy udało nam się przywołać coś fajnego?
Haaalooo? JEST TU KTO?
Fajny masz kapelusz, flort.
Widzę cię!
DZIURA NA MIĘSNE FRAGMENTY.
STWIERDZONO CAŁKOWITĄ BEZUŻYTECZNOŚĆ. KONIECZNA EKSTERMINACJA.