Słowa Konstantej
Kamień pustyni
Ktoś mniej szalony pewnie wolałby się przejść.
Miniaturowy rozdrabniacz cząsteczek.
Gotowy, żeby gdzieś nas zabrać!
Nic dziwnego, że był gburowaty, skoro miał kamień w brzuchu!
Równie dobrze mogę tego użyć.
Czuć tu wyjątkowe turtulanie.
Przynajmniej będzie szybciej.
Trzeba się przyzwyczaić.
Opuszczę to podłe miejsce!
Upominek od potężnego lwa!
Magia wzywa!
Uszkodzony pomarańczowy klejnot.
Chyba wszystko gotowe!
Nie wiedzieliśmy, że kamienie też pachną.
Zabierz mnie daleko stąd.
Pochodzi z brzucha sfinksa.
Magia bezoarowa została aktywowana.
Bezoar, który powstał w kiszkach wielkiego stworzenia.
I tak nie chciało mi się chodzić.
Ohyda. Zajeżdża siarką.
W drogę.
Mhm, hmm, tak. To kamień.
Czas iść.
Kamyk do szybkich wycieczek.
Czas ruszać.
Trochę zajeżdża, co nie?
Mogę teraz pykać!
Piaszczysta skała
Żegnam was czule i zaraz znikam.
Kamień, w którym drzemie zabawa.
Lecę do przyjaciół!
Kamień podróżny!
LATAJĄCY, MAGICZNY PIASKOWIEC
MAGICZNY PIASKOWIEC