Słowa Konstantej
Waga rybna
To był tak gorący hit sezonu, że aż stanął w płomieniach.
Moja duma i chluba poszła z dymem!
Ciekawe, jaką ocenę dostanie moja zdobycz!
Waga: Imię wędkarza:
Waga: Imię wędkarza: Ale sztuka!
Nie chcę się przechwalać, ale... Waga: Imię wędkarza:
Waga: Imię wędkarza: Ta mi NIE uciekła!
A więc jednak ogień się odWAŻYł...
Co za marnotrawstwo.
Poczekaj, odznaka za największą rybę będzie moja!
Waga: Imię wędkarza:
Waga: Imię wędkarza: Waży prawie tyle, co ty, Woba!
Wygrałem! Gdzie moja odznaka? Waga: Imię wędkarza:
Waga: Imię wędkarza: Imponujące, co nie, Woba?
Myślałam, że woda z akwarium ugasi płomienie...
Nie udało mi się go uratować.
Dość ekstrawaganckie akwarium.
Waga: Imię wędkarza:
Waga: Imię wędkarza: Niesamowite, że się zmieściło!
Dzięki temu czuję, że coś osiągnęłam. Waga: Imię wędkarza:
Waga: Imię wędkarza: Widzisz? Czasem potrafię być cierpliwa!
Niuch, niuch. Czy to... zupa rybna?
Ach, quel dommage...
Może spróbuję szczęścia?
Waga: Imię wędkarza:
Waga: Imię wędkarza: Ale wielka sztuka!
Waga: Imię wędkarza: Znam się trochę na wędkarstwie!
Waga: Imię wędkarza: Ach, bon! Zdaje się, że na razie wygrywam!
Na bogów, akwarium w płomieniach!
Został tylko popiół.
Odniosę zwycięstwo!
Waga: Imię wędkarza:
Waga: Imię wędkarza: Zaiste, wspaniały połów!
Waga: Imię wędkarza: Patrzcie, jakam wprawna w łowieniu ryb!
Waga: Imię wędkarza: To drobnostka dla zręcznej łowczyni!
Nie! NIEE!
Moje ambicje poszły z dymem.
Może znów mógłbym rządzić... jako król wędkarzy!
Waga: Imię wędkarza:
Waga: Imię wędkarza: Ciesz się chwilą sławy, póki trwa...
Waga: Imię wędkarza: Pokłońcie się przed królem wędkarstwa!
Waga: Imię wędkarza: Imponująca, czyż nie?
Och nie, nie!
Och...
Łał! Musimy złowić dużą rybę, żeby ją tam wsadzić!
Waga: Imię wędkarza:
Waga: Imię wędkarza: W życiu nie widzieliśmy tak grubej ryby!
Waga: Imię wędkarza: Udało nam się!
Waga: Imię wędkarza: Sami ją złapaliśmy!
Nikt nie jest bezpieczny.