Słowa Konstantej
Posąg z sanktuarium
Wygląda na to, że skończył w mroczny sposób...
Przez to w głowie mi się roi.
Ostro argumentują.
Biedaczek nie wygląda najlepiej, nie, Woba?
Stało się z nimi coś bardzo złego.
Wobuś, to tylko posągi!
Chyba tego nie przewidział.
Tak wyglądał ich koniec.
Długo stali na warcie.
O rany, on gnije.
Koniec owadów?
Całe szczęście, że to tylko posągi.
Zdaje się, że owadzi pan zawarł zgubny pakt.
Jaka wstrętna moc mogła ukrócić życie tylu dusz?
Rzucam wyzwanie tym kamiennym wojownikom! Przebudźcie się i skrzyżujcie ze mną ostrza!
Mam co do tego mieszane uczucia.
To sprzed moich czasów.
Uuu, jakie to przerażające.
Jest u niego źle.
Och, nie...
Wyglądają wrednie!
Poddał się.
Tyle śmierci.
Mamy już nigdy nie opuścić tego miejsca.
Wygląda na to, że pradawny król oddał własną esencję mrokowi.
Zobrazowanie wydarzenia na poziomie wyginięcia gatunku.
To z pewnością kasta żołnierzy z pradawnego społeczeństwa owadów.
Co to za maź?
Masa martwych owadów.
Uważajcie, gdzie tym celujecie!
Wygląda, jakby zaczął wyciekać z niego demoniczny smar.
Ktoś zużył całą puszkę środka owadobójczego.
Wyraźnie nie chcą, by ktoś stąd wyszedł.
Bardzo tragiczne.
To tylko owady. Dlaczego Wolfgangowi pęka serce?
Dobrze, że to posągi, bo Wolfgang by je wszystkie zgniótł!
O rany, jest przegniły do cna.
Ktoś... albo coś wykręciło im niezły numer.
Świetnie. Olbrzymie termity z bronią.
Ciemno w królu owadów.
Nie śpią.
Cześć, przyjaciele! Dlaczego się gniewacie?
Po zrobieniu tego kroku monarcha pogrążył się w mroku!
Owady na ścięcie. To masowe wyginięcie!
Obwieszam to hucznie: oni mają włócznie!
Król owadziaków chory? Glurg.
Owadziaków już nie być.
Odważne owadziaki.
NIEPOWODZENIE TESTU INTEGRALNOŚCI. WYKRYTO SKAŻENIE
HA... HA?