Słowa Konstantej
Dziwny wołek
Co za przedziwny wołek.
Powiem tak – muuuusimy pohandlować!
Masz rację, Woba. Dziwne to.
Ukrywał się na widoku!
Wygląda znajomo.
Wiedziałam, że to ty.
Hmm. Tego bym nie zjadł.
Bonjour, monsieur Boeuf! Co u pana dziś znajdę?
Plugawa bestia. Mam jej zapewnić wieczny spoczynek?
Nosiciel skór przyszedł handlować.
Cuchnie gorzej niż zwykle.
Czułem w powietrzu coś dziwnego. Co dzisiaj spróbujesz mi wcisnąć?
Wygląda dziwnie.
Co dla nas ma?
Wygląda dziwnie. Może umiera.
Ciekawe, jak długo tu był.
Wygląda dość niezdrowo.
O rety, nasz wędrowny handlarz powinien wziąć długą kąpiel.
Dziwaczna.
Podobno można płacić popiołem.
Coś mi tu śmierdzi.
Nie najgorszy dzień na handel.
Dziwna włochata krowa.
Cześć, włochato krowo człowieku! Handlujemy, tak?
Wygląda nienaturalnie.
Spokojnie, Lucy. Nigdy bym cię nie wymienił na kijek.
Kudłaty kumpel?
Kudłaty kumpel!
Ale dziwny wołek!
Ukryty jak w stogu siana! Hi, hi, hi!
Glurg. Co nie tak?
Cześć, kudłate! Florp!
WYGLĄDA NA SCHOROWANE
BRZYDZĘ SIĘ TOBĄ... CO TAM MASZ?