Słowa Konstantej
Więc to jednak nie był potwór z bagien.
To może być zakamuflowany potwór z bagien.
Auć! Czy ktoś ma bandaż?
Zwykła roślina.
Pożar na bagnach!
Już nie będzie nam dokuczać.
Drewno to drewno.
Kiepskie do wspinaczki.
Hurra, tłuczone ziemniaki!
Trochę przypomina Wilsona. Woba, tylko mu tego nie mów.
Wygląda na własność kogoś ważnego.
Jej właściciel zrobił chyba całą robotę.
Fajnie! Straszna maska!
Fajnie! Straszna maska!
Fajnie! Straszna maska!
Wydaje mi się, czy ta maska stała się jeszcze straszniejsza?
Fajnie! Straszna maska!
Ha, ha, ale głupkowata mina.
Fajnie! Straszna maska!
Fajnie! Straszna maska!
Jej Koniowość!
Fajnie! Straszna maska!
Spiczasty.
Powinienem przymierzyć, Woba?
Fajnie! Straszna maska!
Ważny element łódki.
Chyba bezpieczniejsze niż ognisko na pokładzie...
Chyba bezpieczniejsze niż ognisko na pokładzie...
Opowiadałem kiedyś historię o morskim stworze z wielkimi świecącymi oczami?
Aż się futro Wobie elektryzuje.
Maszt się przyda.
Trochę mi z tym źle, ale wygląda świetnie.
Lepiej go postawmy, Woba.
Żagiel z twardych smoczych łusek!
Maszt się przyda.
Bierz go, Woba!
Ma strasznie dużą głowę.
Zacna sztuczka.
Chyba trzeba tu coś włożyć.
Jak radio, tylko gorsze.
To krzesło aż krzyczy "jestem przeklęte".
Mam nadzieję, że się od tego nie rozchoruję...
To najlepszy element spaghetti.
O nieee, mięskooo!
Tak! Mięsko gotowe!
Chyba gotowe!
Woba, musisz uzbroić się w cierpliwość.
Raczej nie zadziała.
Chyba trzeba było lepiej to zaplanować.
Skoro czekamy, kto chce zobaczyć robala, którego ostatnio znalazłem?