Słowa Konstantej
Nie potrafi uciec przed swoją obsesją na punkcie śmierci. Ty też nie.
Abigail zawsze wiedziała, jak wywołać uśmiech na twarzy Wendy... niestety później to z jej powodu ów uśmiech zniknął na dobre.
Miłe wspomnienia...
Wendy odnajduje osobliwy spokój w złożonych rytuałach żałobnych. Łatwiej jest jej dzięki nim pojąć smutek.
Zbierzcie się, wszyscy. Chcecie usłyszeć straszną historię?
Opowieści przy ognisku są najprzyjemniejsze w grupie przyjaciół i podczas dziwnych nocy pełnych blasku księżyca.
Świniołak z chęcią zaprosi cię na obiad.
Nic nie dorównuje smakowi żarcia zdobytego w szemrany sposób.
No dalej, zapukaj. Co takiego może się stać?
Kto mieszka w tym samotnym, starym domu na samym środku cmentarza?
Wes często daje się ponieść, gdy wykonuje swoje balonowe sztuczki.
Próba zrozumienia psychiki tego mima jest daremna. Lepiej ją przemilczeć.
Balony nigdy nie są tak trwałe, jakby mogło się wydawać.
Początek tego fatalnego dnia, w którym pech Wesa osiągnął apogeum.
Trudno o przyjemniejsze uczucie od świadomości, że wykonało się już wszystkie obowiązki danego dnia.
Ku swej uciesze, pani Wiklińska zauważyła, iż jej zamiłowanie do słowa pisanego jedynie pogłębiło się z wiekiem. Cokolwiek pojawi się na papierze, będzie bezpieczne od mgły spowijającej wiekowy umysł!
Jak wiadomo, kruk krukowi oka nie wykole. Warto wiedzieć jednak, że krukom i tak nie należy wierzyć.
Odwaga i pewność siebie właściwe walkirii nie zawsze przychodziły Wigfrydzie z łatwością. Jej osobowość i siła stanowią efekt wieloletniej pracy i wytężonej siły woli.
Propozycja złożona Wigfrydzie była muzyką dla jej uszu...
Ciężko patrzeć w przyszłość, gdy serce zostało w przeszłości.
"Nie wygłupiaj się, to tylko zły sen..."
Żałosna Willow wzięła topór. I pokonała drzewa opór.
Dzieciństwo Willow było pełne chłodu i mroku, dopóki w głębi jej duszy nie zapłonęła iskra.
Bywa, iż blask zapałki rozpalonej w mroku mroźnej nocy budzi fantastyczne wizje i dzikie idee.
Willow zawsze myślała o swoim pojawieniu się w Ciągłości jako o nowym początku.
Wilson nigdy nie stracił miłości do nauki.
„Nauka nakazuje, abym uszczypnął cię w nos”.
Wiedza gotowa jest pochłonąć umysł, aby nasycić duszę. I pochłonąć duszę, aby nasycić umysł.
Przy współpracy dwóch wielkich umysłów wszystko jest możliwe.
To wszystko musi się ze sobą jakoś łączyć... tylko jak?
Winona nie traci nadziei, że jeszcze kiedyś ujrzy swoją siostrę... Z czasem jednak ludzie się zmieniają.
Łoskot uderzeń młota jest niczym muzyka dla uszu kowala. Woń węgla zaś – najsłodszymi z perfum.
Złomowisko to miejsce, w którym zostawia się śmieci. Nigdy nie wiadomo, co można tam znaleźć.
To dzieło jest oceniane surowym okiem własnego twórcy.
Wagstaff używa Ciągłości jak osobistego warsztatu i złomowiska.
Czy to w wojsku, czy w trupie cyrkowej, Wolfgang zawsze cenił sobie dobrą kompanię. Dzień, w którym dołączył do reszty rozbitków, uważa za moment, gdy szczęście wreszcie się do niego uśmiechnęło.
Podniesienie czegokolwiek cięższego od ziemniaka może być wyzwaniem dla tego... ekhm... „siłacza”.
Ten siłacz jest w niemal życiowej formie.
Oto siłacz, który osiągnął szczytowe wyniki.
„Moc Zimowego Święta sprawia, że Wolfgang staje się jeszcze bardziej mocarny!”
Wolfgang zawsze pysznił się swoją siłą, ale odkąd na skutek pewnego zawstydzającego zdarzenia okazało się, że przechwałki o jego sile mogą być nieco przesadzone, chętnie korzysta z każdej okazji, aby się wzmocnić... bez względu na to, jak podejrzane jest źródło takiej siły.
Niektóre drzewa są groźniejsze, niż mogłoby się wydawać.
Gdy kłujące igły dają ci w kości, możesz liczyć na drwala Ciągłości.
Po zbyt wielu dniach w kniei nie wiadomo już, kto jest myśliwym, a kto zwierzyną.
Każda opowieść ma swój początek. Każdy kiełek był niegdyś małym nasionkiem.
Dżungla to dom wielu fascynujących gatunków zwierząt i roślin.
Gdy Wormwoodowi zaczyna doskwierać samotność, często wraca do swoich korzeni.
Wystarczyła jedna decyzja, aby na zawsze odmienić losy Wortoksa.
Wortox od zawsze uwielbiał płatać figle. Jednak pewnego dnia sprawy zaszły za daleko...
Myślisz: nikt rozsądny nie będzie po bagnach chodzić? Nasza mała Wurt nie może się z tym zgodzić.