Słowa Konstantej
Jak myślisz, Woba? Mam to pokazać jurorowi?
To mi wygląda na wskazówki do zrobienia kostiumu dla wołka! Problem w tym, że to tylko część pierwsza...
To mi wygląda na wskazówki do zrobienia kostiumu dla wołka! Problem w tym, że to tylko część pierwsza...
To mi wygląda na wskazówki do zrobienia kostiumu dla wołka! Problem w tym, że to tylko część pierwsza...
Trudno nauczyć wołka komend „siad” i „zostań”.
Zbudowanie tego chyba nie będzie trudne.
Mama ma taką! Chociaż ta wygląda trochę inaczej.
Czas to złożyć!
Woba, chodźmy coś wygrać!
To nie może być trudniejsze od rozłożenia namiotu.
Co za marnotrawstwo...
Chyba muszę coś złożyć w ofierze.
Co robimy, Woba?
Ej! Chciałem tego użyć!
Zmysł orientacji jest niezbędny, by przeżyć w dziczy!
Orientuj się albo nie zostaniesz Sosnowym Pionierem!
Lepiej zacznę treningi z moją myszomarchwią.
Za wolno... zareagowałem... żeby zgasić pożar...
Jak skończymy, moja myszomarchew będzie gotowa na wszystko!
Refleks potrafi ocalić życie w dziczy!
Może tutaj to postawię... nie, jednak tam!
Czy to wygląda na palenisko?
Nigdy nie byłem niczyim trenerem!
Tempo, tempo! Tak mówi trener, prawda?
Woba, jak myślisz, postawimy to tam?
O nie!
To zaawansowany sprzęt treningowy!
Och, popatrz tylko, jak skacze!
Świetnie radzę sobie ze składaniem rzeczy!
Dobry wyścig wymaga trochę planowania.
Tam...? Nie, może jednak raczej tam...
Ktoś sabotował ten wyścig!
Kto dotrze tu pierwszy, ten wygrywa!
Tak! Dobra robota, maluchu!
, wrócimy na dogrywkę!
A gdyby tak wyścig nie miał końca?
Od czegoś trzeba zacząć ten wyścig!
Woba, pomóż mi znaleźć na to dobre miejsce!
Dlaczego nie możecie robić ogniska w jednym miejscu?
Po prostu potrzebuje więcej treningów. Jeszcze do tego dojdziemy!
Juhuu, treningi się opłaciły!
Dostanę odznakę za najlepszą myszomarchew?
Nie miałem pojęcia, że zdolności można mierzyć wagą.
Tajemnicze nasiona!
Niewiedza, co to jest, to połowa zabawy!
Nigdy nie widziałem takiej fikuśnej kotwicy.
Mam wszystko, żeby zrobić kotwicę.
To by było na tyle.
Chyba chce czegoś spalonego.
Co robimy, Woba?