Słowa Konstantej

To znikam!

Co minutę rodzi się jakiś naiwniak!

Mam nadzieję, że to było tego warte!

O rety, zbieracz śmieci dał nam złą mapę.

Pomożesz mi znaleźć lepszy dom?

Mam pewien drobiazg, który pomoże tobie pomóc mnie!

Hm! Oszukano mnie! Ta wyspa jest okropna!

Lepiej to napraw...

Jeśli tego nie zrobisz, nie będziesz się niczym różnić od tego zbieracza śmieci!

Mam coś, co może ci się przydać – o ile naprawdę chcesz mi pomóc.

Aj! Ta mapa była bezużyteczna.

Może ten zbieracz śmieci oszukał i ciebie.

Potrzebuję lepszego miejsca do życia.

Mam coś, czym możesz mi pomóc.

Daj mi chwilę, skarbeńku!

Będę tam za minutkę.

Cierpliwości, skarbeńku. Już idę.

Skarbeńku, powiedz znajomym, żeby przyszli!

Dziękuję za odwiedziny!

Wróć niedługo, skarbeńku!

Kiedyś szło mi to lepiej...

Zawsze znajdę dla ciebie czas, skarbeńku.

Aj! Przez ciebie straciłam rybę!

Nie dało się poczekać na jakiś lepszy moment?

A niech cię, śliski gamoniu!

Wracaj na mój haczyk!

Hm. Nie biorą dzisiaj...

Nie bądź taka wybredna, bierz mój haczyk!

„Czasem spoglądam z najwyższego wzgórza, by dojrzeć przewoźnika…”

Hmm de dmm...

Nigdy nic nie mogę złowić.

Ajć! Co za badziew!

Och, moje biedne, stare szczypce...

No proszę, ale ktoś tu jest wielki i ważny.

Nie wiedziałam, że obcuję z osobą z "rodziny królewskiej".

Żeby zrobić na mnie wrażenie, potrzeba czegoś więcej niż jakiś snobistyczny kapelusz.

Co to było?!

Wow! Ale to śliskie!

Mój ulubiony klient!

Czego ci dziś potrzeba, skarbeńku?

Jeśli nie masz nic do przehandlowania, nie mamy o czym gadać.

Masz coś do przehandlowania?

Skarbeńku, potrzebuję wysuszyć trochę mięsa, pomożesz mi?

Hm... nigdy tu nie ma mięsa do suszenia...

Moje suszarki znowu są puste?

Za dużo roboty na moje stare szczypce...

Skarbeńku, przyniesiesz mi jesieniotra?

Teraz jest sezon na jesieniotry.

Soczysty jesieniotr to najlepszy znak, że przyszła jesień...

Skarbeńku, daj mi znać, jak złapiesz tuńczyka kwitnącopłetwego!