Słowa Konstantej
Wiklińska, zajmujesz się też magią czasową?
O raju, jest jeszcze grubsza niż poprzednia.
Tej może rzeczywiście warto poświęcić trochę czasu.
Trzymajmy tę pod ręką, dobrze?
Naprawdę chcemy majstrować przy księżycu? Och, i kto to mówi?
Rytuały, tak? Ta stara dziewucha ma kilka sztuczek w zanadrzu.
Muszę przyznać, że praktycznie jest mieć wszystko w jednej książce.
Wiklińska, zajmujesz się też magią czasową?
Nie chcę krytykować, ale prawie zasnęłam.
Nie będę tracić czasu i energii na czytanie tego wszystkiego.
Wystarczy, że mam z nimi do czynienia osobiście. Po co jeszcze o nich czytać?
Ha! Czy to napisał pająk? Tak łatwo się nie dam.
Chyba pamiętam, jak tego używać... Tak, nie tylko wspomnienia wracają!
Hm. To nie jest porządne urządzenie do transferu w przestrzeni, tylko tania podróba!
Czasy świetności ma już za sobą.
Odrobina ciepła i w mgnieniu oka to naprawię.
Opieka nad zwierzętami zajmuje tyle czasu!
To szybsze niż łapanie ich gołymi rękoma.
Wodorosty są tylko odrobinę ciekawsze niż trawa.
Kiedyś odrośnie.
Mogłabym zasadzić tę roślinę w jakimś lepszym miejscu.
Zawinięte, by łatwiej było to przenosić.
Dzięki temu moich rzeczy nie nadgryzie ząb czasu.
Nie ufam im.
Ten królik się spóźnił.
Wymazane z osi czasu.
Ukrywanie się jest zawsze lepsze niż walka.
Gdybym tylko miała herbatę i tosty.
Tylko nie wywołaj żadnego tornada!
Zapobiegłam katastrofie.
Delikatna w smaku. Taka lekka, że aż strach, że odleci.
Ostrożnie!
Jaszczomp, marnujesz czas, łażąc za mną.
Czas to ukrócić.
Wiem, co stanie się teraz.
Nienawidzę tego.
Mięso zawinięte w kapustę. To takie proste.
Ciekawe, czy to naprawdę jest warte zachodu.
Teraz trzeba wyciągnąć wszystkie kolce. Co za męczące warzywo.
Nie zatrzymam się, żeby to powąchać.
Teraz trzeba wyciągnąć wszystkie kolce. Co za męczące warzywo.
Nareszcie mogę to zjeść!
Czy to oficjalne danie Kalifornii?
Muszę dorzucić coś do ognia. I to szybko!
Trzyma cień w ryzach.
Co za utrapienie, trochę mnie poniosło z tą podpałką!
Trzeba więcej drewna, bo zgaśnie.
Teraz lepiej.
Miło było, ale się skończyło.
To jakiś żółty ptak.