Słowa Konstantej

„Wygląda na to, że za każdym razem, gdy odkrywamy wyjście z tego okropnego miejsca, trafiamy do jeszcze dziwniejszego świata, w którym musimy mierzyć się z nowymi strachami. Jednak wciąż nie tracę nadziei, że pewnego dnia znajdziemy drzwi, które doprowadzą nas do domu” – W.

„Nie możesz uciekać przed nimi wiecznie. Coś o tym wiem” – M.

Czas płynie inaczej w Ciągłości. Zamiast monotonnego marszu na przód sekundy i wieczności porzucają wszelką ostrożność i skaczą w przód i w tył według uznania.

Czas, który Walter spędził w Sosnowych Pionierach, sprawił, że jest lepiej niż większość ludzi przygotowany do przetrwania w dziczy. Niestety tę przewagę w pewnym stopniu niweluje jego ślepa fascynacja potworami.

„Nic tu nie jest takie, jakie się wydaje. Jeżeli to czytasz, miej oko na króliki, nie ufaj posągom i nie bierz tego czegoś, co wisi na nocnym niebie, za księżyc...” – W.

Pewnego razu pewien chłopczyk został w całości połknięty przez wielkiego głodnego pająka. Teraz dzielą ze sobą wszystko: ciało, umysł oraz imię Webber.

Nic nigdy nie stanie między Wendy a jej siostrą bliźniaczką Abigail. Niektóre więzi są silniejsze nawet od śmierci.

Wiklińska jest przekonana o tym, że pióro jest potężniejsze od miecza. Słowa mają wielką moc, jeżeli prawidłowo się ich użyje.

Nic nie sprawia Willow tyle przyjemności co tulenie jej wiernego misia Berniego i drobne podpalenia.

Wilson obrał ścieżkę niezależnego naukowca, gdy okazało się, że uniwersytet zbyt ogranicza jego ambicje. (A ogromny rachunek za naprawy w laboratorium chemicznym przesłany mu przez władze uniwersytetu nie miał z tym absolutnie nic wspólnego).

Gdy Winona dorastała, zawsze opiekowała się młodszą siostrą. Nawet teraz nie może pozbyć się wrażenia, że pewnego dnia będzie w stanie sięgnąć w mrok i wyciągnąć z niego Charlie.

Mimo wszystkich kroków, które poczynił Woodie, aby kontrolować bobrołaczą klątwę, niewiele da się z nią zrobić w noce, gdy księżyc świeci najmocniej.

„Ostatnim razem, gdy założyłem na haczyk jagody, złapałem więcej ryb, niż byłem w stanie unieść, a dzisiaj? Ledwo co! Najwyraźniej numer z jagodami działa tylko na niektóre ryby” – W.

„Od czasu do czasu widzę, jak prądy oceaniczne niosą butelki, które są jednak zbyt daleko od brzegu, by po nie sięgnąć. Prawie zdecydowałem się zbudować łódź, aby wyłowić jedną z nich... Mam przeczucie, że ktoś próbuje w ten sposób wysłać jakąś wiadomość” – W.

„W końcu zebrałem się na odwagę, aby zbadać podziemne jaskinie. Ku mojemu zdumieniu odkryłem, że jest tam mnóstwo światła pochodzącego z niezwykłej świecącej rośliny, która w naturalny sposób rozrasta się w jaskiniach. Zebrałem kilka bulw, aby dokładniej je zbadać” – W.

„Wiesz, co mówią, nie ma węgla drzewnego bez ognia, którym spalisz kilka drzew!” – W.

„Dzisiaj zaskoczyło mnie znalezienie brukowanej drogi. Jakim cudem to świadectwo cywilizacji znalazło się w tej nieokiełznanej dziczy?” – W.

„Próbowałem zbudować prosty kompas i odkryłem, że w tym miejscu jest magnetyczna Północ. Co ciekawe kompas wskazywał też pozycję moich towarzyszy z obozu, którzy, jak się okazało, również zbudowali już podobne kompasy” – W.

„Gdy dopracuję przepis, lubię go sobie zapisać. Na szczęście z kilku zbędnych kawałków pergaminu udało mi się wykonać prostą książkę kucharską na takie okazje. Teraz mogę zajmować myśli bardziej palącymi problemami...” – W.

„Powiadają, że sama Królowa Cieni przychodzi w nocy, aby porwać każdego, kto był dość głupi, by samotnie wędrować w ciemnościach” – W.

„Wpadłem na dość podejrzaną stertę ziemi... może pozostawiło ją jakieś stworzenie? Tę sprawę trzeba będzie dokładniej zbadać...” – W.

„Wczorajszej nocy ktoś w lesie wystrzelił flarę. Wiem, że powinienem natychmiast wyruszyć na pomoc, ale... no cóż... pewnie zbyt długo zwlekałem w bezpiecznym cieple mojego ogniska i zanim się obejrzałem, flara rozpłynęła się w powietrzu. Naprawdę mam nadzieję, że ten, kto ją wystrzelił, jest cały i zdrowy...” – W.

„Wreszcie dopracowałem do perfekcji mój pomysłowy (moim zdaniem) projekt urządzenia, które przechowuje ważnie informacje dotyczące ogrodnictwa. Co bardziej zrzędliwi mogą powiedzieć, że wygląda jak obrócona do góry nogami doniczka na kwiaty, którą nosi się na głowie... niektórzy ludzie nie potrafią dostrzec piękna nauk…

„Co za upał! Gdzie pyszny, schłodzony napitek, gdy człowiek go potrzebuje?” – M.

„Mermy są strasznie terytorialne i zaciekle bronią swoich domów. Chociaż trudno mi sobie wyobrazić kogokolwiek, kto chciałby zamieszkać w tych rozpadających się ruderach...” – M.

„Niemożliwe, że to wyobraźnia płata mi figle. Jestem pewien, że właśnie widziałem, jak kawałek księżyca odłamuje się i wpada do oceanu! Może moi towarzysze niedoli udadzą się wraz ze mną na poszukiwania...” – W.

„Księżyc na tym świecie w jakiś sposób wpływa chyba na zachowanie tutejszych stworzeń. Zmienia je...” – W.

„Nie powinniśmy ranić tych, którzy nie ranią nas. Jeżeli jesteśmy podli, przyjdzie po nas stary zły pan Krampus...” – W.

„Przepisy są przydatne, ale prawdziwy szef kuchni wie, jak ważne jest eksperymentowanie z nowymi składnikami i smakami, a na tym świecie nie brakuje niezwykłych smakołyków” – W.

„Jakież dziwne nowe wyspy i stworzenia mogę napotkać, jeśli wyruszę w morze? Na samą myśl mam ciarki... ale w moim przypadku ciekawość często bierze górę nad zdrowym rozsądkiem...” – W.

„Świnioludzie najwyraźniej żywią głęboką niechęć do potworniejszych mieszkańców Ciągłości i atakują ich, gdy tylko ich zobaczą. Chociaż osobiście trudno mi ich winić, jest to pewien problem dla niektórych z moich towarzyszy...” – W.

„Krzewy, które ponownie zasadziłem obok obozu, wyglądają na chore... Podejrzewam, że potrzeba im dodatkowej pielęgnacji, aby znowu wydały owoce” – W.

„Prawie straciliśmy dziś jednego z naszych. W amoku, który spowodowałem... coś... zdołało wciągnąć naszego przyjaciela z powrotem do świata żywych, ale... cokolwiek to było, obawiam się, że nie jestem tego w stanie wyjaśnić na gruncie nauki...” – W.

„Wychodzi na to, że koalefanty są trudniejszymi przeciwnikami, niż się spodziewałem. Postanowiłem (i słusznie) dokonać... strategicznego odwrotu, póki lepiej się nie przygotuję” – W.

„Obawiam się, że nie mogę już ufać własnym oczom. Coraz częściej kątem oka widzę dziwne cienie... przecież one nie mogą tak naprawdę tu być, prawda?” – W.

„Coraz częściej wracam do mojej wspaniałej maszyny badawczej i poświęcam się tworzeniu prototypów nowych narzędzi, które pomogłyby nam przetrwać. W końcu muszę się czymś zająć, aby nie oszaleć w tym dziwnym miejscu...” – W.

„Mógłbym przysiąc, że gdy poszedłem porąbać drewno na opał, widziałem, jak jedno z drzew się rusza... to musiało być złudzenie optyczne” – W.

„Deszcz okazuje się większym utrapieniem, niż początkowo sądziłem. Narzędzia wyślizgują mi się z ręki, gdy próbuję z nich korzystać, jakby samo przemoknięcie do suchej nitki nie było dość okropne!” – W.

Zastosuj

Wstecz

Anuluj

Czat

Czy na pewno chcesz opuścić ten serwer?

Opuść serwer

Wkrótce!

Dostosuj swoją postać

Zmodyfikuj swojego stracha na wróble

Rozłącz

Dostępne pole

Czy na pewno chcesz wyłączyć ten serwer? Jeśli to uczynisz, korzystający z niego gracze zostaną rozłączeni.