Słowa Konstantej
Pochodzi z głębin ziemi.
Kto wie, jak długo dryfowała w oceanie.
Cóż za niefortunny zwrot wydarzeń.
Teraz za bardzo się nie przyda.
Skoro tu jestem, powinnam poszukać korzeni.
To drzewo umarło dawno temu.
Spieszę się. Może być takie.
Czemu zawsze zapominam, że gotowane mięso smakuje dużo lepiej...
W ten sposób łatwiej je zbierać.
Nie ma czasu na zbieranie. Wezmę wszystko!
Oszczędzę sporo czasu, jeśli przeniosę to bliżej obozu.
Znam na to lepsze miejsce.
Później gdzieś to położę. Albo może nawet wcześniej.
Oby nie chowały się tam żadne małpy.
Później gdzieś to położę. Albo może nawet wcześniej.
Właśnie na to zasługuje.
Cóż za monotonny sposób spędzania wolnego czasu.
Nietypowa broń, ale co kto lubi.
Cóż za monotonny sposób spędzania wolnego czasu.
Cóż za monotonny sposób spędzania wolnego czasu.
Cóż, przynajmniej działa.
Cóż za monotonny sposób spędzania wolnego czasu.
Nietypowa broń, ale co kto lubi.
Nigdy nie zapomnę takiego smrodu.
Smakuje lepiej, niż wygląda, ale to i tak żadna rewelacja.
Posadziłam tyle roślin, ale to akurat ta musiała tak dobrze się udać.
Po co tracić czas i je sadzić, skoro mogę od razu je zjeść?
Dobra, kurz to nie najlepszy składnik. Dlatego właśnie nigdy nie gotuję!
Przydałby mi się taki pomocnik w przydomowym warsztacie.
Przytulny śmietniczek.
Jeśli cała zamarznę, przynajmniej w uszy będzie mi ciepło.
Chyba właśnie się poruszył...
Cudownie. Mój ulubiony przysmak.
Jeśli się zmruży oczy, wygląda trochę jak ogromna żelka.
No i czar prysł.
Będę go jadła przez kilka tygodni.
Po co tracić czas i je sadzić, skoro mogę od razu je zjeść?
Ładne i praktyczne.
Przynajmniej nie muszę szukać drewna na opał.
Mogło mi pójść lepiej.
Ktoś nie włożył kwiatów do wazonu. Może ja...
Jak nowy.
Od teraz nie będę ufać ładnym stołom znalezionym w dziczy.
O, nie! Znowu zapomniałam wymienić żarówkę?
Ma już swoje lata.
Może to miało się wydarzyć.
Co się stało, to się nie odstanie. Przynajmniej na razie.
Jego czas na tym świecie został skrócony.
Kolejne drzewo.
Może to miało się wydarzyć.