Słowa Konstantej
Ach. Więc to służy do „rozgrzewki”, non?
Całą parę w łapie mam od ubijania białek jajek.
Posłuży za tłuczek do mięsa i patelnię.
Co za smród...
Przydałoby się trochę cebuli i chili...
Oj... kawał duriana.
Będą z nich składniki. Trzeba tylko poczekać, aż urosną!
Obawiam się, że nawet ja nie zamienię kurzu w coś smacznego.
Wygląda na łagodne stworzonko.
Quelle surprise! Tak czysto, że można tu jeść z podłogi!
Ale puchate!
Anguille.
Przydałoby się trochę przyprawy cajun...
Oberżyna!
Przydałoby się trochę sosu pomidorowego i parmezanu...
Teraz pozostaje tylko zdecydować, czy cię upiec, czy usmażyć.
Będą z nich składniki. Trzeba tylko poczekać, aż urosną!
Maman uwielbiała... uwielbia pikniki.
Willow zostawiła ten palnik bez nadzoru.
Trzeba było wcześniej wyjąć z piekarnika.
Przydałoby się tu coś postawić.
Zrobiło się trochę jaśniej.
Tęsknię za zastawą stołową...
Wygląda trochę ponuro.
Mam nadzieję, że maman Angeline dobrze się odżywia beze mnie.
Au revoir, drzewko.
Czips?
Posiekany!
Żołnierz egzotycznego lasu.
Au revoir, drzewko.
Czips?
Posiekany!
Nie widzę żadnych szyszek.
Na oko całkiem niezła!
Muszę pamiętać, by nie kroić cebuli, gdy mam to na sobie.
To oko wygląda na wygłodniałe...
Na pewno są smaczniejsze rzeczy do jedzenia niż ja!
Żebym nie musiał cię ubić!
Czy to usta?
Oto mój przyjaciel, Lazer Oeil!
Pobudka!
Trochę za długo się piekło.
Mogę wyhodować swoje własne składniki!
Świeższe już nie będą!
Przydałoby się trochę nawozu.
Lepiej zabieram się za sianie, żeby mieć świeże składniki.
Za wcześnie na gotowanie!
Gotowy do gotowania!
Mon dieu, ogromna roślina!
Zdaje się, że w moim ogrodzie jest pełno chwastów!