Słowa Konstantej
Przysięgam, że nie jestem tak pyszny, na jakiego wyglądam!
Postaram się pamiętać, żeby nie otwierać jej w pomieszczeniach.
Prawie jak u mami!
Ktoś chyba zapomniał coś dokończyć.
Dobrze, że nie stałem pod tym, gdy upadło!
Uwielbiam, kiedy mam przed oczami przepis!
Voilà! Jesteśmy!
Na nic mi się tu nie zda.
Chyba mamy towarzystwo.
Gość został usadzony!
Ciekawe, co się stanie, jak pociągnę tę dźwignię.
Chyba zapraszali tylko śmietankę.
Zdaje się, że mechanizm działania przepadł w odmętach dziejów.
Jakie sekrety poznam?
Brakuje bardzo ważnego składnika.
Nie mogę się wspiąć i wyjść!
Złowróżbne danie główne!
Zabrane!
Lina sprawiłaby, że droga w dół byłaby mniej emocjonująca, non?
To część jakiejś całości?
Voilà! Pięknie!
Jakim cudem ciągle wpadam jak śliwka w kompot...
Jakich składników brakuje?
Ważne składniki wielkiej wieży!
Przegoń niegrzecznych klientów!
Odważnie zaprojektowane.
To urządzenie potrzebuje źródła zasilania.
Tak, składnik wieży!
Wygląda jak wymyślny mieszalnik.
Nie mam pojęcia, co to znaczy.
O rany, on gnije.
Koniec owadów?
Całe szczęście, że to tylko posągi.
Trzeba to naprawić.
Natychmiastowa dostawa ludzi!
Spragniona maszyna.
Obawiam się, że ten przełącznik jest zepsuty.
Klimatyczne oświetlenie!
Dzień najlepiej rozpocząć gorącym śniadaniem.
Non! Co za okropna strata!
Dodaje trochę pikanterii.
Trudno byłoby w tym gotować.
Resztki po koszmarach.
To okryje mi głowę i uwolni umysł.
Wielu szczęśliwych powrotów!
Zazwyczaj przygotowuję wszystko od nowa.
Czy ona właśnie się poruszyła?
Obawiam się, że przyniesie pecha niezależnie od tego, czy otworzę ją wewnątrz, czy na zewnątrz.
Sam zmieliłem rogi.
Och, drugie śniadanie. Jakże za tobą tęskniłem!