Słowa Konstantej
Tylko tchórz chowałby za maską swe oblicze!
Tylko tchórz chowałby za maską swe oblicze!
Brak jej oblicza wojowniczki, lecz mimo tego dowodzi.
Tylko tchórz chowałby za maską swe oblicze!
Tylko tchórz nie pokazuje twarzy.
Tylko tchórz nie pokazuje twarzy.
Tylko tchórz chowałby za maską swe oblicze!
Pozwoli mi ujarzmić siłę potężnego tchu Njorda.
Będzie płonąć jasno!
Będzie płonąć jasno!
Czuwa nade mną.
Gotowam, Thorze!
Aby ujarzmić potęgę wiatru!
Ruszajmy chyżo niczym Walkiria!
Skrzydlaty żagiel dla mej łodzi.
Niech chwyta wiatr równie dobrze jak smocze skrzydła.
Aby ujarzmić potęgę wiatru!
Arrg! Czy to mój nemezis w tej opowieści?
Widzę jego myśli.
Tutaj mieszka czarna magia.
Mam go otworzyć?
Mechaniczna śpiewaczka.
Wolę wędrować swobodnie, mój jednorożec i ja.
Prawdziwy owoc ziemi!
Mięsne kulki rozkoszy.
Co za szkoda.
Czas na żarcie!
Suche jak wiór!
Będzie jedzonko. Właśnie takie, jak lubię.
Ten deszcz nie pomaga.
Ten deszcz nie pomaga.
Pięknie się suszy.
Ach! Źródło smakołyków!
Co za szkoda.
Wilgoć poniosła klęskę!
Suche jak wiór!
Będzie jedzonko. Właśnie takie, jak lubię.
Ten deszcz nie pomaga.
Ten deszcz nie pomaga.
Pięknie się suszy.
Też byłabym zrzędliwa, gdyby zabrakło mi mięsa!
Upadła.
Co za szkoda.
Wilgoć poniosła klęskę!
Suche jak wiór!
Sól! Dar od bogów, którym doprawię mięso!
Przygotowuje się dokładnie tak, jak lubię.
Ten deszcz nie pomaga.
Ten deszcz nie pomaga.
Pięknie się suszy.