Słowa Konstantej
Równocześnie wygląda obrzydliwie i pysznie.
Sprawi, że roślinki urosną duże i silne!
Cieszymy się, że to nie dla nas.
Możemy to zatrzymać?
Może dałoby się jakoś przywrócić tę krew na miejsce?
Mały, głodny ptaszek.
To chyba nie było miłe.
Uwielbiam poszukiwanie skarbów.
Od razu rozgrzewa!
Całkiem... Całkiem straszny!
Ojej, ale się mieni!
Dwa razy więcej obowiązków.
Co za zabawny koleżka.
Wybuchowy grzybek!
Kapelusz z kapelusza!
Trzeba było użyć siekiery!
Na pewno robi coś niecnego!
Ogień jest chyba niebezpieczny.
Nie ma grzybków.
Wyglądają na szczęśliwe.
Wyglądają ohydnie.
Nie zimno ci?
Ale są malutkie!
Wow! Ale grzybów!
Koniec grzybobrania.
Trzeba go jeszcze włączyć.
Daje bardzo przyjemne światło.
Ajć. Grzyb czy nie grzyb, ze światłem było przyjemniej.
Może noc nie będzie teraz taka straszna.
Lubimy wszystkie kolory!
Dziwnie pachnie.
Ha, ha, ha! Wow, ale śmierdzi!
Niepokojąco wielki.
Duże i dziwne!
Dziwnie pachnie.
Jest teraz okrągły i mięciutki!
Większy od normalnego grzyba.
Dziwnie pachnie.
Ale śmiesznie brzmi!
Jakim cudem urósł taki wielki?
Dziwnie pachnie.
Wygląda całkiem sympatycznie!
Stał się straszniejszy!
Cześć, dziwny ptaku!
Przez to robimy się trochę głodni.
Czego chcesz?
Aa! Przepraszamy!
Nie żyje!
Ojej! Jak się pozbyłeś swojej skóry?
Dobranoc, brzydki piesku.