Słowa Konstantej
Najlepiej będzie, jak je posadzimy.
Odbija się w nim osiem milionów oczu. Super!
Uff. Trzeba uważać, gdzie się celuje!
Dużo kończyn uławia sprawę, podobnie jak to.
Cieszysz się, że cię znaleźliśmy, kamyku?
Ten kamień pomaga mi znaleźć przyjaciół!
Teleportacja pozwala nam zregenerować wszystkie nogi.
Ej, nie dotykaj naszych rzeczy!
Nic nie widzimy.
W środku widzimy zabawki!
Mamy kłopoty.
Chyba trudno będzie się na nie wdrapać.
Jeszcze nie urosło.
Możemy tego użyć do prac plastycznych?
Oooch, to malutkie drzewko!
Stylowy kuferek.
Czy to nie jest keks w przebraniu?
Doskonale wykonany instrument.
Mielibyśmy na czym odrabiać pracę domową.
Uwielbiamy wszystko, co jest słodkie!
A może się zaprzyjaźnimy?
Gdzie one mieszkają przez resztę roku?
Mmm.
To chyba nie żyje.
Nie rozumiemy!
Malutkie i urocze!
Aleśmy się napchali!
Na pewno jest ostra.
Wygląda ostro.
Zasadźmy i zobaczymy, co z nich wyrośnie.
Wróć! Chcę cię tylko zjeść!
Ale wielki!
Ogień go zniszczył.
Garnuszek jest pusty.
Trzeba jej coś dać!
Gdzie te rogi?
Ale kolorowe.
Zebraliśmy je?
Aż głowa od nich boli.
Zebraliśmy je?
Totalna skamielina.
Babol!
Moglibyśmy słuchać tego bez przerwy!
Kamienie nie będą miały szans!
Idziemy po was, kamienie!
Wygląda smacznie, ale... marynowana ryba?
Ale fajne tatuaże!
O rany! Ale jest wściekły.
Zostaw nas w spokoju!
Ale byłoby super, gdyby przestał nas tłuc.