Słowa Konstantej
Woodie, twój stan chyba się pogorszył.
Znajdę jakiś sposób, by przywrócić cię do kręgu żywych. Jeśli tego pragniesz.
Wyślę cię do przyjemniejszego miejsca, Woodie.
Abigail cię lubi, Woodie. Ale chyba woli Lucy.
No cóż.
Abigail?
Nie siedzisz na Abigail?
I dobrze.
Ulubiona kryjówka Abigail.
Ulubiona kryjówka Abigail.
Coś tu jest?
Wygląda podejrzanie.
Wypełza z otchłani.
Życie nie zawsze ma sens.
Nieważne, co zje, nigdy nie będzie syty.
Kres jest bliski.
Słyszę wewnątrz jakiś delikatny pomruk.
Lepsze światło niż jęzor.
Wygląda podejrzanie.
Wormwood zna już smak krwi i jej łaknie...
Kto igra z ogniem, ten może się sparzyć...
Jak się miewasz, Wormwood?
Ten świat na ciebie nie zasługiwał, Wormwood.
Nie martw się, Wormwood. Zrobię to szybko.
Wormwood, twoja przyjaźń wykracza poza świat materialny.
Było i nie ma.
Obrzydliwie drepcze.
Wolność nie jest dla ciebie.
Zatrzymał ją głęboki sen.
Woli samotność.
Wyglądasz zbyt przepysznie.
Zatrzymał ją głęboki sen.
Odrobina światła w ciemności... Czekająca tylko, aż ktoś ją zgasi.
Niestety tu żadne gatunki nie wymierają.
Nie byłeś dzisiaj dobrym chochlikiem, Wortox.
Abby i ja wiemy, co zrobiłeś, Wortox.
Hi, hi, hi. Zabawny jesteś, Wortox.
Przegrałeś, Wortox?
Abby i ja zadbamy o spokój twojej duszy!
Wortox. Można na nim polegać, kiedy trzeba.
Jest coraz bardziej podobny do Krampusa.
Abigail nic to nie da.
Ze środka słychać wrzeszczące dusze.
Jeśli nie będziesz grzeczny, nie będziemy się razem bawić!
Może powinniśmy pobawić się w coś innego...
Cześć, Wurt.
Przykro mi, Wurt.
Trzeba było nie wyłazić z bagna!
To bardzo miły gest, Wurt.
Ech. Zwykłe bagno nie jest wystarczająco obrzydliwe?