Słowa Konstantej
Lepidopterous lipids?
Kolorowy łuskoskrzydlak.
Złapany.
Kto by pomyślał, że motyle tak dobrze pasują do ciasta?
Skrzydła schwytanego motyla.
Z kondorowatych, oczywiście.
W rzeczywistości to ratuje tego ptaka.
Gdyby tylko tak wyglądał koniec tego małego sępa.
Ten mały sęp jest już na innej ścieżce... Przerażającej.
Różne wersje tego dania można znaleźć w licznych zakątkach Europy i Azji.
Młody kaktus beczkowaty.
Ciężkie czasy, ciężka praca.
Przypomina mi książkę Burrows. To jedna z moich ulubionych.
Nie jestem pewne, czy właściwie go przyrządziłam.
Cudownie pozbawiony kolców.
Pyszne makizushi.
Ogień prawie zgasł.
Ognisko.
Rozmiar tego ognia budzi niepokój.
Przydałoby się trochę więcej paliwa.
Idealnie zrównoważony ogień.
Ogień może zostać wzniecony na nowo.
Serinus canaria. Niezwykle użyteczny gatunek wskaźnikowy.
Serinus canaria. Bez niego lepiej nie wchodzić do jaskini.
Ojej.
Świąteczna torebka na słodkie pyszności.
Nie jestem jeszcze taka stara.
Odpowiedni pocisk do armaty.
Ech, takie urządzenia zawsze robią tyle bałaganu...
Na szczęście nie działa. Na razie.
Umieśćmy to gdzieś z dala od obozowiska.
Oczywiście nie „łapie” światła, a jedynie je odbija.
Powinnam dać sobie radę z poskładaniem tego.
Te krukowate to całkiem zdolni rzemieślnicy.
Powinnam dać sobie radę z poskładaniem tego.
Ta figurka wyglądałaby uroczo w gablocie z osobliwościami, nie uważasz?
To chyba jeden z najrzadszych egzemplarzy w całej kolekcji.
Zdaje się, że występuje nieco rzadziej.
Intrygujące! Ciekawe, co jest w środku?
Intrygujące! Ciekawe, co jest w środku?
Ma niezwykle ciekawe źródło światła.
Powinnam dać sobie radę z poskładaniem tego.
Pielęgnowanie drzewka niezwykle koi nerwy.
Chętnie popracowałabym trochę w ogrodzie.
Do smaku trzeba przywyknąć, ale jest orzeźwiający.
Pierścienice wykonane z kolorowego papieru.
Raczej proste do zrobienia.
Przypuszczam, że to część mechanizmu gry.
Zakładam, że aby to uruchomić, trzeba wrzucić jakąś walutę.
Aby grać w tę grę, trzeba mieć znakomity refleks.